 |
|
Wiesz, ludzie cały czas od Ciebie wymagają, żebyś była jakaś tam. Masz się trzymać, masz nie płakać, masz zapomnieć w tydzień, bo i tak był chujem. Masz ruszyć na przód, mimo tego, że zostawiłaś serce w tyle. Ludzie stawiają Ci wysoką poprzeczkę, bo sami nie muszą jej przekraczać. Ciągle tylko słyszysz o tym,że powinnaś się więcej uśmiechać, że wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą, bla, bla, bla, wielcy znawcy tematu. Pierdol to. Nie bądź jakaś tam. Jeśli w tej sekundzie nie chcesz istnieć, nie istniej. Nie spełniaj czyiś oczekiwań. Przeżyj to po swojemu, posklejaj serce, jeśli chcesz, zostanę tutaj z Tobą, bez oczekiwań. / esperer
|
|
 |
|
Znów Cię widzę i choć uśmiechasz się w moją stronę, i idziesz w moim kierunku, i dotykasz mojej dłoni, i jesteś tutaj, tak bardzo blisko mnie, to pragnienie posiadania Ciebie staje się tak wielkie, że wczorajsza chęć zapomnienia o Tobie okazuje się najgłupszą rzeczą o jakiej mogłam kiedykolwiek pomyśleć. Mówisz do mnie, a ja tak bardzo chcę Cię posłuchać, i znów się uśmiechasz, a ja zaniemówiłam, stoimy tak blisko siebie, a ja nic nie mogę z tym zrobić. I pytasz o moje plany na weekend, i nie wiem jak odpowiedzieć, że bardzo chciałabym spędzić ten czas z Tobą. I wysiadasz, znów dotykasz mojej dłoni, oczarowujesz uśmiechem, znów zostawiasz serce przepełnione nadzieją. I nadal nie ma nas, nie istniejemy, kolejny raz zmarnowałam szansę na zbudowanie czegoś pięknego. I żałuję, i płaczę w myślach, i chcę byś był, i kochał. [ yezoo ]
|
|
 |
|
co u mnie? właściwie to wszystko gra. codziennie rano podnoszę się z łóżka, myję zęby, idę do szkoły w międzyczasie pamiętając by oddychać, by brać kolejne dawki tlenu w płuca, potem przerwa, szlug, przerwa, dom, nauka, łóżko. i tak w kółko, od poniedziałku do piątku, od jednego miesiąca do drugiego. monotonia mnie pożera, a ja nie mam siły by coś z tym zrobić, by w końcu zacząć żyć tak jak chciałam, jak planowałam. jedyną odskocznią jaką mam, jest ta siódemka chłopaków, te skarby, które napędzają mnie jeszcze do życia, które dają siły by jakoś funkcjonować. gdy są w pobliżu wszystko staje się takie naturalne, tak banalnie proste. nie muszę wymuszać śmiechu, nie muszę przyklejać sztucznego uśmiechu, nie muszę pamiętać o każdym kolejnym wdechu, bo płuca same łakną powietrza zabarwionego ich obecnością. i wiesz, muszę Ci coś wyznać. pytając co u mnie, jednocześnie musisz być gotowy na wzmiankę właśnie o nich. bo oni to ja, a ja to oni. nie ma mnie bez nich, rozumiesz?
|
|
 |
|
2.. Nie wyrządzałam sobie wielkiej krzywdy. Rany były małe, płytkie, ale ból i stróżki krwi w miejscach mało widocznych dawały mi ulgę, sprawiały, że mózg na chwilę się wyłączał. Tak mało znaczące ułamki sekund dawały mi satysfakcję. Aż w końcu pojawił się ktoś niespodziewany. Ktoś, kto zabrał bez pytania moje serce i złożył je w całość. Odrodził moje życie. Spowodował, że na nowo zaczęłam funkcjonować i oddychać obecnością drugiej osoby. Stał się nieodłączną częścią mojego świata. Daje mi szczęście, radość, nieograniczone bezpieczeństwo w Jego ramionach. Jest tą osobą, która nie przestraszyła się mojej mrocznej przeszłości. Która wzięła mnie za rękę i przeprowadziła przez wszystkie dni, okazując szacunek i oddanie. Pokochał mnie. Nauczyłam się kochać na nowo i nie popełniać tych samych błędów. Moje serce zasmakowało Jego dobroci i mimo szramy na jednej jego części, promienieje szczęściem, miłością i euforią. Dostosowało się do Jego duszy.
|
|
 |
|
1.Poznałam Go, później pokochałam. Stał się cząstką mnie. Stał się skrzynią na moje serce, które podałam mu na złotej tacy. Był tą osobą, z którą chciałam przemierzać świat, która dawała mi szczęście i poczucie bezpieczeństwa. Trzymając Go za rękę nic innego się nie liczyło. To On zastępował mi przyjaciół, rodzinę i zabawy. Wpatrzona w Jego brązowe tęczówki byłam gotowa na wszystko. Stał się moim uzależnieniem, moim bogiem, któremu oddałam się bezwzględnie. Spełnialiśmy razem marzenia, razem grzeszyliśmy i broiliśmy. Wszedł w mój świat nieproszony i zostawił w nim piętno swojej osoby. Czar prysł wraz z falą słów, które skierował w moją stronę i ostatnim pocałunkiem w czoło. Oddał mi serce w kawałkach. Drobniutkich, z niemożliwością złożenia go w jednolita całość. Krwawił każdy mój organ, łzy regularnie wypełniały oczy na Jego widok, a żyletka stała się nieodłączną przyjaciółką.
|
|
 |
|
Nie patrz tak na mnie jakby między nami mogło coś być. Już jest za późno. I to nie jest tak,że nic dla mnie nie znaczysz. Własnie dlatego,że jesteś dla mnie ważny nie zrobię Ci tego i nie wprowadzę Cię po raz drugi do mojego życia. Fajny z Ciebie facet.Ty zasługujesz na to,żeby być dla kogoś numerem jeden,oczkiem w głowie i całym światem. Dla mnie co najwyżej mógłbyś stanowić opcję rezerwową. A to chyba nie jest szczyt marzeń kogokolwiek? Mógłbyś być obiektem o który zabiega setka dziewczyn a akurat to Ty zabijasz się o mnie. Rozumiem,że serce nie sługa. Nikt nie mówi jednak o wydawaniu mu rozkazów. Usiądź z nim jak równy z równym . Wypijcie po piwie. I spokojnie porozmawiajcie. Bo ja już nie mogę patrzeć jak wykańczasz się powoli. Spalasz się w drobny pył bo igrasz z niebezpiecznym ogniem. Ja nigdy nie będę Twoja. I wątpię,że kiedykolwiek będę w ogóle czyjaś/hoyden
|
|
 |
|
Dziś tak często kochamy osoby, które nie są w stanie pokochać nas. Wykańczamy przez to nasze serca, nasze całe organizmy i czekamy, tęsknimy, umieramy w bólu każdego pieprzonego dnia. / napisana
|
|
 |
|
Wiesz, ludzie cały czas od Ciebie wymagają, żebyś była jakaś tam. Masz się trzymać, masz nie płakać, masz zapomnieć w tydzień, bo i tak był chujem. Masz ruszyć na przód, mimo tego, że zostawiłaś serce w tyle. Ludzie stawiają Ci wysoką poprzeczkę, bo sami nie muszą jej przekraczać. Ciągle tylko słyszysz o tym,że powinnaś się więcej uśmiechać, że wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą, bla, bla, bla, wielcy znawcy tematu. Pierdol to. Nie bądź jakaś tam. Jeśli w tej sekundzie nie chcesz istnieć, nie istniej. Nie spełniaj czyiś oczekiwań. Przeżyj to po swojemu, posklejaj serce, jeśli chcesz, zostanę tutaj z Tobą, bez oczekiwań./esperer
|
|
 |
|
Płacimy tak drogo za nowe doświadczenia, ponieważ nie wykorzystujemy starych.
|
|
 |
|
Jak na kogoś komu jest tak źle, wyglądam całkiem dobrze. / szoko
|
|
 |
|
Jak już chcesz kłamać, przynajmniej naucz się dobrze to robić.
|
|
|
|