 |
|
Środek tygodnia, wieczór, temperatura ledwo co przekraczająca zero stopni, większość ogarnia zadania domowe lub odpoczywa pod ciepłym kocem przed telewizorem. Telefon: "do chuja pana, nic się nie dzieje, wychodź ze mną w tej chwili na piwo".
|
|
 |
|
mam przyjaciółkę. zadaje mi wiele bólu, ale daje ukojenie i ulgę. wysłucha mnie, pocieszy, jest przy mnie zawsze. cieszy się, kiedy coś z nią robię, kiedy jej używam. smutno jej, gdy musi leżeć w kącie sama. czasem już nie może patrzeć na to, jak się niszczę i każe mi wyrzucić siebie. ale ja nie potrafię. kocham Cię, moja żyletko. / paktoofoonika
|
|
 |
|
Czuję się jak małe dziecko, które dostając nową zabawkę, odrzuciło w kąt starą. Z jedną różnicą - kiedy byłam małym dzieckiem dało się to tłumaczyć, nie było mowy o wyrzutach sumienia. Kolejny raz robię remont; zmieniam kształt serca, które w miejscu wykrętów, zagięć i innych zmian, nabrało zgrubień, niczym żyły konkretnie ładującego narkomana.
|
|
 |
|
Wydaje mi się, że tak będzie dla nas lepiej. Nie jestem tego pewna, ale czuję, że tak musi być. Kochamy się, ale nie możemy być ze sobą. / whistle
|
|
 |
|
mam dość udawania, że jestem szczęśliwa . nie chcę dawać ci kolejnej szansy, wolę, żebyś po prostu tego więcej nie robił . i .. chyba nie chcę cię już kochać . marzę o tym, by zapomnieć .
|
|
 |
|
nie życzę nikomu takiego uczucia jakie teraz mi towarzyszy. nie ufać własnemu chłopakowi. jestem z nim tylko dlatego bo wiem , że po jego odejściu nie poradzę sobie. boje się , że pójdzie do niej. do dziewczyny z , którą mnie zdradził. będę musiała na nich patrzeć , obawiam się , że serce tego nie wytrzymałoby. / whistle
|
|
|
|