głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bottomless

siedząc na huśtawce na tarasie  z papierosem w ręce popijając ulubioną kawą rozmyślam o tym co spieprzyliśmy w tej miłości. zapewne było w niej za mało uczuc  za mało wspólnych chwil  za mało spotkań razem. za mało wszystkiego  aby ona przetrwała  dlatego jej już nie ma. chociaż nadal  gdy cię widze czuje jakieś nieodgadnięte przyśpieszenia bicia serce i przyśpieszony oddech. mogliśmy zrobic o wiele więcej  aby ona przetrwała  bo w końcu tak strasznie się kochaliśmy  prawda?

antra dodano: 26 sierpnia 2010

siedząc na huśtawce na tarasie, z papierosem w ręce popijając ulubioną kawą rozmyślam o tym co spieprzyliśmy w tej miłości. zapewne było w niej za mało uczuc, za mało wspólnych chwil, za mało spotkań razem. za mało wszystkiego, aby ona przetrwała, dlatego jej już nie ma. chociaż nadal, gdy cię widze czuje jakieś nieodgadnięte przyśpieszenia bicia serce i przyśpieszony oddech. mogliśmy zrobic o wiele więcej, aby ona przetrwała, bo w końcu tak strasznie się kochaliśmy, prawda?

Był monotonny wieczór  w sumie jak co dzień. Nagle  w prawym dolnym rogu ukazała się koperta. kliknęłam. Gdy zobaczyłam Twoje imie mój oddech zamarł  ale w sumie to pytałeś się tylko o tytuł piosenki przy której tańczyliśmy tego najpiękniejszego wieczoru. Kurwa  nawet tytułu NASZEJ piosenki nie pamiętasz  a teraz pewnie będziesz tańczył przy niej z tą siksą.

antra dodano: 26 sierpnia 2010

Był monotonny wieczór, w sumie jak co dzień. Nagle w prawym dolnym rogu ukazała się koperta. kliknęłam. Gdy zobaczyłam Twoje imie mój oddech zamarł, ale w sumie to pytałeś się tylko o tytuł piosenki przy której tańczyliśmy tego najpiękniejszego wieczoru. Kurwa, nawet tytułu NASZEJ piosenki nie pamiętasz, a teraz pewnie będziesz tańczył przy niej z tą siksą.

inne będą nasze dni  adresy  telefony... kiedyś  po latach spotkasz mnie  idąc na przykład z żoną. kiedy się ukłonisz  no to spojrzę uśmiechnięta. twoja żona spyta:  kto to?  powiesz:  nie pamiętam..

miss_irony dodano: 26 sierpnia 2010

inne będą nasze dni, adresy, telefony... kiedyś, po latach spotkasz mnie, idąc na przykład z żoną. kiedy się ukłonisz, no to spojrzę uśmiechnięta. twoja żona spyta: `kto to?` powiesz: `nie pamiętam..`

czasami tak bywa  że lepiej byłoby zasnąć i już nigdy się nie obudzić  ale czasami tak nie można  bo co zrobi rodzina  przyjaciele? mama zapewne przeżyłaby załamanie nerwowe  a przyjaciel zamknąłby się w sobie. nie  czasami tak po prostu nie można.

antra dodano: 25 sierpnia 2010

czasami tak bywa, że lepiej byłoby zasnąć i już nigdy się nie obudzić, ale czasami tak nie można, bo co zrobi rodzina, przyjaciele? mama zapewne przeżyłaby załamanie nerwowe, a przyjaciel zamknąłby się w sobie. nie, czasami tak po prostu nie można.

i w sumie to jest nieźle chamskie  kiedy patrzysz i widzisz jak twoje marzenia spełniają się komuś innemu. najgorzej boli  wtedy kiedy twoje marzenia spełniają się twojemu wrogowi.

antra dodano: 25 sierpnia 2010

i w sumie to jest nieźle chamskie, kiedy patrzysz i widzisz jak twoje marzenia spełniają się komuś innemu. najgorzej boli, wtedy kiedy twoje marzenia spełniają się twojemu wrogowi.

i jak codzień na tamtych wakacjach  na obiad robiłam jajecznicę z trzech jajek  z dodatkiem pomidorów i sera żółtego. ty mnie nauczyłeś gotować  więc gotowałam dla nas. jedliśmy nasz wspaniały obiad popijając sokiem tymbarkowym wiśniowym  który zastępował nam wino. bardzo lubiłam takie popołudnia.

antra dodano: 25 sierpnia 2010

i jak codzień na tamtych wakacjach, na obiad robiłam jajecznicę z trzech jajek, z dodatkiem pomidorów i sera żółtego. ty mnie nauczyłeś gotować, więc gotowałam dla nas. jedliśmy nasz wspaniały obiad popijając sokiem tymbarkowym-wiśniowym, który zastępował nam wino. bardzo lubiłam takie popołudnia.

jeśli byłby ostatni dzień świata  zapewne poszła bym się pieprzyc z kimkolwiek  zadzwoniłabym do ciebie i powiedziała ci  że cie kocham  kupiłabym najlepsze papierosy  zgrzewkę piw  i jedną wódke. zamówiłabym moją ulubioną pizze i popijała piwem  ale miejmy nadzieje  że nie będzie końca świata  bo mimo wszystko nie chciałabym być uważana za dziwkę  nawet ten jeden dzień.

antra dodano: 25 sierpnia 2010

jeśli byłby ostatni dzień świata, zapewne poszła bym się pieprzyc z kimkolwiek, zadzwoniłabym do ciebie i powiedziała ci, że cie kocham, kupiłabym najlepsze papierosy, zgrzewkę piw, i jedną wódke. zamówiłabym moją ulubioną pizze i popijała piwem, ale miejmy nadzieje, że nie będzie końca świata, bo mimo wszystko nie chciałabym być uważana za dziwkę, nawet ten jeden dzień.

nawet dziura po przy petowanym papierosie ma kształt serca.

antra dodano: 25 sierpnia 2010

nawet dziura po przy petowanym papierosie ma kształt serca.

godzina 12. kościelne dzwony biją jak oszalałe  a ja siedze sama w domu z kubkiem lodowatej pepsi i fajką w ręce. jest fajnie  nie powiem  że nie. evanescence robi swój klimat i jest fajnie. czuję się troche  opuszczona  pusta i czuje nicość. kurwa fajka sie skończyła. on mnie kocha  a ja udaje  że kocham. nie umiem go pokochać  ale jest przede wszystkim moim najlepszym przyjacielem  którego nie chcę ranić. a może właśnie kłamiąc  że kocham go ranie? nie wiem. nie umiem odpowiedzieć sobie na to pytanie.

antra dodano: 25 sierpnia 2010

godzina 12. kościelne dzwony biją jak oszalałe, a ja siedze sama w domu z kubkiem lodowatej pepsi i fajką w ręce. jest fajnie, nie powiem, że nie. evanescence robi swój klimat i jest fajnie. czuję się troche opuszczona, pusta i czuje nicość. kurwa fajka sie skończyła. on mnie kocha, a ja udaje, że kocham. nie umiem go pokochać, ale jest przede wszystkim moim najlepszym przyjacielem, którego nie chcę ranić. a może właśnie kłamiąc, że kocham go ranie? nie wiem. nie umiem odpowiedzieć sobie na to pytanie.

spalając papierosa w garderobie myślę sobie jaką jestem żałosną gówniarą  jak ta dzisiejsza młodzież ma narąbane w głowach  jak rodzice pozwalają na takie coś. a jednak. ja palę teraz papierosa  inni się pieprzą  a jeszcze ktoś inny ćpa. super.

antra dodano: 25 sierpnia 2010

spalając papierosa w garderobie myślę sobie jaką jestem żałosną gówniarą, jak ta dzisiejsza młodzież ma narąbane w głowach, jak rodzice pozwalają na takie coś. a jednak. ja palę teraz papierosa, inni się pieprzą, a jeszcze ktoś inny ćpa. super.

wracając wieczorem do domu myślałam o tobie. w spacerze towarzyszył mi księżyc i świerszcze  które cykały w trawie. gwiazdy patrzyły się na mój szeroki uśmiech  który spowodowany był sms'em od ciebie. serce skakało z radości  a ja w głębi siebie pomyślałam jaką jestem szczęściarą  że mam taką osobę jak ty.

antra dodano: 25 sierpnia 2010

wracając wieczorem do domu myślałam o tobie. w spacerze towarzyszył mi księżyc i świerszcze, które cykały w trawie. gwiazdy patrzyły się na mój szeroki uśmiech, który spowodowany był sms'em od ciebie. serce skakało z radości, a ja w głębi siebie pomyślałam jaką jestem szczęściarą, że mam taką osobę jak ty.

pamiętam jak jeszcze pół roku temu dziwiłam się na wieść o tym  że moja kumpela wróciła zajebana jak szpak do domu  jak zrobiła sobie koczyka w pępku i języku bez zgody rodziców i jak paliła papierosy... teraz robię to samo.

antra dodano: 25 sierpnia 2010

pamiętam jak jeszcze pół roku temu dziwiłam się na wieść o tym, że moja kumpela wróciła zajebana jak szpak do domu, jak zrobiła sobie koczyka w pępku i języku bez zgody rodziców i jak paliła papierosy... teraz robię to samo.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć