 |
|
zbyt dumni by do siebie wrócić .
zbyt zakochani by o sobie zapomnieć .
|
|
 |
|
może jestem egoistką .
ale bardzo bym chciała .
żebyś kurwa cierpiał tak jak ja .
|
|
 |
|
` tęsknie . choć nie powinnam .
|
|
 |
|
psychodeliczny kurwizm wnętrza .
|
|
 |
|
Gdy cały świat idzie spać i milczą nawet gwiazdy, lubię się kołysać. Gdy nikt nie patrzy, tylko mój szary cień na ścianie. Lubię wirować w miejscu, spokojnie kołysać biodrami. Zamykać oczy i czuć Twoje czułe dłonie na swojej stęsknionej talii. I oddech wplątany w każdy niekontrolowany ruch. Powoli, zmysłowo schodzić niżej i niżej, by za chwilę się wznieść ponad coś, co czuję tylko ja. Zegary wstrzymują oddechy, zachwycone powietrze migoce. Serce wybija cicho nowe westchnienia i nadzieje. Otwieram powoli powieki. Świat ciągle śpi, nie zagłuszyłam jego zmysłowości. Patrzysz na mnie z kąta, w którym stoi spakowana walizka. Nie widzę Cię, znikasz. Może wcale Cię tam nie było. Mój cień obserwuje cicho wspomnienia Twojej obecności.
|
|
 |
|
Brakuje mi jego głosu. Lirycznej pieśni wyśpiewanej łagodnym szeptem. Mam pragnienie poznać go i zaistnieć w jego świecie. Tak po prostu, bez zbędnego słowa wyjaśnienia. Dużo słów ustawiło się w kolejce, mamy w czym wybierać.
|
|
 |
|
i bądź
tak długo jak serce długo
bić będzie dla was dwoje
miłości nie ma na zamówienie
jest by czasem zniknąć
i zostawić wspomnienia
złe na dnie dwóch
(już obcych sobie)
serc
bądź przy niej
gdy wyciągnie dłonie
gdy milczy
i słucha
gdy brak jej ochoty
na oddech
i sny.
|
|
 |
|
Chcę cię zamknąć w swoich dłoniach
rozkołysanym dotyku nagiej skóry
w biodrach roztańczonych na parkiecie
i w niedokończonym pocałunku ust
ukryć cię w kącie świadomości
co pobudza wspomnienia i serce
w jaśminowym oddechu emocji
koślawym słowie kocham
mówiącym tak mało
gdy pragnie się powiedzieć więcej
o wiele więcej..
|
|
 |
|
Bądź przy mnie w miłości.
|
|
 |
|
... Dotyk jak doskonałość, co zostaje na zawsze. Czuły dreszcz. Przyjemność wpleciona w długie pasma włosów, ulegająca muśnięciom wiatru. Delikatność nienazwanych uczuć i pragnień. Potęga i smak, cichy szept mówiący o tym, co czuje rozkochane serce.
|
|
 |
|
... Zmrużone powieki kryjące w sobie pobudzone tęczówki wyrażające uczucie. Szeptane cicho Kocham Cię w mocnym uścisku ramion, w miękko splatających się ustach pełnych miłości. Dotyk dłoni na plecach rozbudza zakopane pragnienia, nie odkryte pożądanie. Tu i teraz. Gra zmysłów, co raz poruszone delikatnym pocałunkiem, zaprzątają myśli, wypełniają dłonie, ramiona, linię ciała. To moc, co porusza spokojną toń. Rozkołysana, spragniona, stęskniona wypatruje kolejnego spojrzenia, kolejnego gestu. Zachłannie, ciągle mocniej, dłużej i doskonalej.
|
|
 |
|
Dotyk męskich dłoni jak dotyk czterech pór roku naraz. I zlepienie słońca z deszczem, śniegiem i porywistym wiatrem. Idealność wkomponowana w odkryte ramiona, dłonie, piersi, brzuch. Melodia dreszczy wyczuwalna przez wrażliwe serce. Namiętność ukryta w stęsknionych opuszkach palców. Powolny spacer rozkoszy tętniącej w żyłach. Tysiące sekund zlepionych w czuły gest zapisany na wieczność. Zapach rozpieszczający nozdrza i smak znajomy na niecierpliwym języku. Taniec dwóch dusz, co łączą się w jedność. Splątane palce szukające siebie. Dotyk jak letnia kropla deszczu na zarumienionym policzku.
|
|
|
|