 |
|
a On staje się z dnia na dzień coraz bardziej zazdrosny o swoją Księżniczkę. < 3 // n_e
|
|
 |
|
-Nie sa już razem! zerwali!-krzyknęłam informując o tym przyjaciółkę,która nie rozumiała mojego zachowania.Nie obchodziło mnie jak,ani dlaczego..Obchodziło mnie tylko to,że jest wolny,że nie jest z nią już.Po ponad roku znów zasnęłam spokojnie z uśmiechem na twarzy.Znów wróciła nadzieja i wspomnienia,które juz powoli zaczynały blaknąć..Które próbowałam wrzucić na wysoką pułkę z nadzieją,że szybko osiadzie na nich kurz..Ze po prostu o nich zapomnę..Jednak wczoraj wieczorem wszystko wróciło..Chciałąm pamiętać..Kochałam Go i świadomość,ze znów jest sam napawała mnie szczęściem..Niestety tylko do rana..Wystarczyło przekroczyc próg szkoły by zobaczyć Go gruchajacego do ten samej dziewczyny..Poczułam ścisk w żołądku i łzy napływające do oczu..On mnie nie kocha,nie pragnie.Więc dlaczego się łudzę?Nadal są razem,nadal chyba sie kochają,mimo,ze nie widać w nich szczęscia to trwają razem od prawie dwóch lat..Czas w końcu wydorosnąć,wrzucić w kąt przeszłość i zacząć wszystko o nowa..|| pozorna
|
|
 |
|
dziś znowu sztucznie zmniejszam wielkość źrenic, bo nie chcę patrzeć na świat którego nie zdołam zmienić..
|
|
 |
|
już nie mówi 'ja' i 'ty' tylko ' MY ' - ajć !! < 3 // n_e
|
|
 |
|
Pokłóciłam się z Nim. Poszło o bzdety. Było dość ostro. Płakałam i za nic w świecie nie chciałam iść z Nim do jego kumpli. W końcu mnie siłą z samochodu wyciągnęli. Poszłam i siedziałam w kącie. Nic się nie odzywałam przez ponad 2 godziny. On siedział z kumplami i dobrze się bawił. Jak głupia liczyłam, że do mnie podejdzie mocno mnie przytuli i szepnie do ucha jak mocno mnie kocha. Nie wyszło. Po jakimś czasie kazali mi gdzieś jechać Jego samochodem, więc siłą rzeczy musiałam Jego towarzystwo znosić. Wiedziałam już wtedy, że mnie mocno obejmie w aucie, wtuli się i szepnie 'przepraszam', do końca wieczoru byliśmy nierozłączni. Uwielbiam się z Nim kłócić mimo wszystko! ;* // n_e
|
|
 |
|
Kilka razy już mu mówiłam, że to koniec, że mam dość. Wtedy podchodził do mnie, z całej siły mnie przytulał, zaczynał całować, a później szeptał do ucha, że wcale tego nie chcę, że mam zły dzień, że wciąż go kocham i nie potrafię z tej naszej miłości zrezygnować. Tak on to mnie chyba już doskonale zna. :p // n_e
|
|
|
|