 |
|
a wy zamiast płakać za chłopakami cieszcie się, cukier podrożał, nie słodzimy i chudniemy! (;
|
|
 |
|
zakochujesz się raz, kochasz wielokrotnie.
|
|
 |
|
są uśmiechy, których się nie zapomina, są miny, które wywołują nasz uśmiech, są oczy, które sprawiają, że nie potrafimy oderwać od nich oczu i są usta, które za każdym razem wołają "skosztuj", ale z tych wszystkich uśmiechów, głosów, min, ust, oczy trafia się pojedynczy uśmiech, jedna barwa głosu, charakterystyczna mina, jeden kolor oczu i smak ust, którego nie chcesz zapomnieć.
|
|
 |
|
Powiedziałam, że mam ochotę na piwo, a za dziesięć minut stał w moich drzwiach z czteropakiem, dużą paczką chipsów i wypożyczonym filmem. Nie kochał?
|
|
 |
|
Kochasz? Owszem, kochasz.
Siebie i swój interes pomiędzy nogami.
|
|
 |
|
Miałam zły dzień. Tydzień. Miesiąc.
Rok. Życie. Cholera jasna.
|
|
 |
|
-dlaczego ona się we wszystko tak angażuje?
-lubi cierpieć.
|
|
 |
|
słońce- jedyny powód do uśmiechu na dziś :)
|
|
 |
|
Ona kochała go całym sercem, nie wyobrażała sobie życia bez niego, poświęciłaby je, gdyby tylko było trzeba stanęłaby w obronie, nie patrząc na konsekwencje. Wiązała z nim plany na przyszłość, miała zamiar wyjechać z nim, najdalej od domu, od wszystkich ludzi, by być tylko z Nim- szczęśliwa. Bo w jej marzeniach wszystko było takie... idealne, piękne, bez żadnych nieporozumień... On- kochał ją tak samo mocno, tak jak Ona pragnął jej szczęścia, nigdy nie pozwoliłby jej skrzywdzić, była jego oczkiem w głowie... Uwielbiał 'bujać w obłokach' razem z nią, gdy mówiła o ich wspólnej przyszłości. Darzyli się cholernie wielką miłością. Miłością, która miała przecież trwać wieki. No właśnie miała... Co się stało, oboje nie wiedzą... Chociaż chcą naprawić wszystko, to są bezsilni. Każdego ranka zadają sobie pytanie co teraz będzie...?
|
|
|
|