 |
|
a ze mną ból i cierpienie idą razem w parze. /nakurwiaj
|
|
 |
|
to co było kiedyś, jest bez odpowiedzi. /nakurwiaj
|
|
 |
|
w końcu zrozumiałam że Ciebie przegrałam, że przegrałam miłość swojego życia. /nakurwiaj
|
|
 |
|
Myślisz, że ktokolwiek chciałby być moją prywatną poduszką do spania? No to się mylisz. Ciekawe kto by godzinami wysłuchiwał nikczemne wołanie o pomoc, wtulając w nią mokrą od łez całą twarz, zostawiając czarne ślady po tuszu do rzęs. Ciekawe, kto znosiłby w spokoju całonocne przeklinanie Jego i tego pieprzonego świata. Ciekawe kto by przemilczał to wszystko i pomógł zasnąć, otulając czerwone policzki miękkim puchem. Wątpię żebym znalazła taką osobę. |imagine.me.and.you|
|
|
 |
|
ej,Mała - nie płacz. rób wszystko - pij, pal, klnij ile wlezie, wal pięścią o ścianę, gryź wargi z bólu - ale nie płacz. nie pozwól zaszklić się oczom, pokaż, że potrafisz być silna. /nakurwiaj
|
|
 |
|
Czasem wystarczy jedno słowo, jeden miły uśmiech, jeden kwiat, jeden mały gest... aby zobaczyć, jak ktoś jest szczęśliwy.
|
|
 |
|
Nawet podczas choroby uwielbiałam te chwile kiedy siadał na moim łóżku, w ręku trzymając kubek gorącej herbaty i kładąc mi na kolanach tackę z kanapkami chwalił się jakie ma zdolności kulinarne i jakie wyjebiste zrobił mi kanapki. Z zachwytem podziwiałam jego 'dzieło'. Cieszył się jak dziecko, kiedy powiedziałam jak równo pokroił głupiego pomidora. Doceniam to, że zawsze starał się z całych sił. Do pewnego czasu, później już coraz mniej i mniej... |imagine.me.and.you|
|
|
|
|