 |
|
Żeby coś kupić, nie potrzebuję powodu, tylko pieniędzy / chińskie przysłowie.
|
|
 |
|
tak bardzo spodobała mi się myśl, że mogę być Twoja, że aż w nią uwierzyłam.
|
|
 |
|
- Kocham Cię.
- Pomidor /net
|
|
 |
|
najśmieszniejsze momenty w Twoim życiu przypominają Ci się w kościele.
|
|
 |
|
nienawidzę myśleć o chłopaku, który od miesięcy ma mnie w dupie.
|
|
 |
|
"zawsze gdzieś jest chłopak, w którym jakaś dziewczyna kocha się do szaleństwa, choć on nawet nie zna jej imienia, i koleżanki, których aprobaty desperacko się pragnie, choć one traktują Cię jak śmiecia" -S.Dessen
|
|
 |
|
z wysoko zadartą głową
depczę 13centymetrowymi obcasami
upadłą nadzieję
|
|
 |
|
Fałszywym ludziom pluję w twarz - proste.
|
|
 |
|
Ty bajerujesz do Niego pół roku, ja potrafię przylizać go w jeden wieczór. Nie, nie jestem szmatą. Po prostu mam coś czego Tobie brakuje. Klasa. Nie narzucam się, a mam. Bezcenne.
|
|
 |
|
Rozmawialam wczoraj z siostra. Poruszyla twoj temat. Co mam jej powiedziec? Ze sie starasz aczkolwiek caly czas mnie oklamujesz... Nie chcialam juz dluzej tego ciagnac bo lzy same splynely po policzku. Zapytalam co u niej, jak w jej zyciu malzenskim. Nie mialam pojecia ile ona przeszla. Nigdy o tym nie rozmawialysmy bo miedzy nami jest 7 lat roznicy. Aczkolwiek wtedy wszystko sie zmienilo.. Nie masz pojecia jakie on jej krzywdy wyrządził, wtedy chcialam wstac i obudzic go i wygarnac mu swoje... Rozum nie pozwolil. Wiedzialam ze jestem jej potrzebna, ze na mnie moze liczyc bo nasz brat jest zbyt zajety swoja kurwa. /czarnemamby
|
|
 |
|
Stałam, oparta o ścianę z papierosem w dłoni. Obok mnie przyjaciółka, dwie koleżanki i kolega. Nie zauważyłam obecności jednej osoby. To był On. Rozkminiałam co mam zrobić, jak się zachować. Zaskoczył mnie tym, iż sam zmienił miejsce. Był na przeciwko mnie! Jego brązowe tęczówki przeszywały mnie na w skoś. 'Wiem, że mieliśmy się dziś spotkać, ale nie spałem całą noc, więc nic nie obiecuję, dobrze? Mam nadzieję, że się nie obrazisz.. Odbijemy to. :)' Kiwałam głową, w rytm muzyki płynącej obok. Brakło mi słów. Uśmiechał się promiennie, patrzył przez dłuższą chwilę, aż nabrałam ochoty przytulić go najmocniej jak potrafię. Nie zrobiłam tego. Żałuję.
|
|
|
|