głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika blaaackcheeery_

' Stałam w pokoju  zwrócona w stronę okna ścierałam z twarzy łzy. Usłyszałam za sobą jego kroki. 'Nawet nie waż się mnie dotknąć.' Syknęłam. I tak to zrobił. Czułam jego palce na swoim karku. Przeszły mnie dreszcze. Odwróciłam się i wtuliłam w niego najmocniej  jak tylko mogłam. Zaczęłam płakać. Serce waliło mi w nienormalnym rytmie. 'Zostaw mnie! Błagam  zostaw!' Choć chciałam  żeby odszedł  to mocniej zacisnęłam dłonie na jego plecach. Krzyczałam do jego klatki piersiowej. Schowałam głowę między jego ramionami. 'Odejdź.' Szepnęłam wyczerpanym już głosem. Pocałował mnie w czoło. Później słyszałam już tylko  jak trzaskają drzwi  jeszcze później siebie. 'Wróć.' Zachrypiałam cicho. 'Wróć  proszę.' Złapałam się za głowę. Kolejny krzyk rozsadzał mi płuca. '  swinkahalinka

olcia181241 dodano: 7 stycznia 2011

' Stałam w pokoju, zwrócona w stronę okna ścierałam z twarzy łzy. Usłyszałam za sobą jego kroki. 'Nawet nie waż się mnie dotknąć.' Syknęłam. I tak to zrobił. Czułam jego palce na swoim karku. Przeszły mnie dreszcze. Odwróciłam się i wtuliłam w niego najmocniej, jak tylko mogłam. Zaczęłam płakać. Serce waliło mi w nienormalnym rytmie. 'Zostaw mnie! Błagam, zostaw!' Choć chciałam, żeby odszedł, to mocniej zacisnęłam dłonie na jego plecach. Krzyczałam do jego klatki piersiowej. Schowałam głowę między jego ramionami. 'Odejdź.' Szepnęłam wyczerpanym już głosem. Pocałował mnie w czoło. Później słyszałam już tylko, jak trzaskają drzwi, jeszcze później siebie. 'Wróć.' Zachrypiałam cicho. 'Wróć, proszę.' Złapałam się za głowę. Kolejny krzyk rozsadzał mi płuca. '/ swinkahalinka

Jak byłam młodsza  to nienawidziłam chodzić na śluby. Prawie wszystkie ciotki i podstarzałe krewne podchodziły do mnie  szturchały mnie w ramię mówiąc:  No  teraz twoja kolej!''. Przestały  kiedy zaczęłam im to samo robić na pogrzebach

olcia181241 dodano: 7 stycznia 2011

Jak byłam młodsza, to nienawidziłam chodzić na śluby. Prawie wszystkie ciotki i podstarzałe krewne podchodziły do mnie, szturchały mnie w ramię mówiąc: "No, teraz twoja kolej!''. Przestały, kiedy zaczęłam im to samo robić na pogrzebach

wyszłam do pobliskiego marketu  jak zawsze słuchawki w uszy  kaptur na głowę . zerknęłam na parking pod sklepem . no tak   odwieczny widok twoich kumpli jeżdżących na deskach . byłam ich coraz bliżej   aż w końcu jeden z nich mnie przyuważył . kiwnął coś do drugiego . tłumaczyłam sobie   że na pewno nikt z nich mnie nie poznał . przecież wyglądałam strasznie   podpuchnięte oczy  blada cera i jeszcze ten kaptur i nogawki dresów   które ciągnęłam po ziemi . skręciłam za rogiem w głowie z listą zakupów i byłabym prawie staranowana przez chłopaka na desce .   co ty kurwa   nie widzisz ?! .   wydarłam się na całe gardło nie unosząc wzroku .   ej siostra   sorx . tak wyskoczyłaś   nie widziałem .   pękło mi serce . ten głos rozpoznałabym wszędzie. jego kumple stanęli jak wyryci i patrzyli w osłupieniu na spotkanie dawnej  idealnej pary  która przez dwa lata nie widziała nikogo oprócz siebie. przeliczyli się. dzisiaj stać ich było tylko na   'sorx siostra' i 'nic nie szkodzi   brat' .

olcia181241 dodano: 7 stycznia 2011

wyszłam do pobliskiego marketu, jak zawsze słuchawki w uszy, kaptur na głowę . zerknęłam na parking pod sklepem . no tak , odwieczny widok twoich kumpli jeżdżących na deskach . byłam ich coraz bliżej , aż w końcu jeden z nich mnie przyuważył . kiwnął coś do drugiego . tłumaczyłam sobie , że na pewno nikt z nich mnie nie poznał . przecież wyglądałam strasznie - podpuchnięte oczy, blada cera i jeszcze ten kaptur i nogawki dresów , które ciągnęłam po ziemi . skręciłam za rogiem w głowie z listą zakupów i byłabym prawie staranowana przez chłopaka na desce . - co ty kurwa , nie widzisz ?! . - wydarłam się na całe gardło nie unosząc wzroku . - ej siostra , sorx . tak wyskoczyłaś , nie widziałem . - pękło mi serce . ten głos rozpoznałabym wszędzie. jego kumple stanęli jak wyryci i patrzyli w osłupieniu na spotkanie dawnej, idealnej pary, która przez dwa lata nie widziała nikogo oprócz siebie. przeliczyli się. dzisiaj stać ich było tylko na - 'sorx siostra' i 'nic nie szkodzi , brat' .

Zdumiewające  jak długo pamiętamy uczucia  mimo iż zdarzenia im towarzyszące tak szybko blakną.

olcia181241 dodano: 6 stycznia 2011

Zdumiewające, jak długo pamiętamy uczucia, mimo iż zdarzenia im towarzyszące tak szybko blakną.

'Nie! Stop. Już dość...' Powiedziała do siebie. Zaczęła ogarniać pokój  usiadła przed lustrem wyciągając kosmetyczkę. 'Boże...' To był jej jedyny komentarz na temat tego  w jakim była stanie. Powoli nałożyła podkład  pomalowała oczy  po ustach przejechała błyszczykiem. Ubrała obcisłe spodnie  obcasy i jej ulubioną bluzkę. 'To jak? Idziemy się przejść?' Zapytała swojego odbicia w lustrze. Wyszła i ciepłe powietrze połechtało jej nozdrza. Oczy podrażniło słońce. Przeszła parę kroków. Zatrzymała się. Zauważyła ławkę  na której siedzieli. Sklep  w którym zawsze kupowali słonecznik  albo piwo. Zrobiło jej się słabo. Wróciła do domu czując  jak łzy zmywają z niej makijaż.  just love.

olcia181241 dodano: 6 stycznia 2011

'Nie! Stop. Już dość...' Powiedziała do siebie. Zaczęła ogarniać pokój, usiadła przed lustrem wyciągając kosmetyczkę. 'Boże...' To był jej jedyny komentarz na temat tego, w jakim była stanie. Powoli nałożyła podkład, pomalowała oczy, po ustach przejechała błyszczykiem. Ubrała obcisłe spodnie, obcasy i jej ulubioną bluzkę. 'To jak? Idziemy się przejść?' Zapytała swojego odbicia w lustrze. Wyszła i ciepłe powietrze połechtało jej nozdrza. Oczy podrażniło słońce. Przeszła parę kroków. Zatrzymała się. Zauważyła ławkę, na której siedzieli. Sklep, w którym zawsze kupowali słonecznik, albo piwo. Zrobiło jej się słabo. Wróciła do domu czując, jak łzy zmywają z niej makijaż. /just_love.

  Ej  poczekaj!   Po 1! Nie jestem ' ej '   mam imię. A po 2 to czego jeszcze chcesz? Nie wystarczy  że przez Ciebie płakałam  nie spałam po nocach? Czego ode mnie jeszcze chcesz? Żebym Cię przeprosiła? Chyba śnisz. Już dość się przez Ciebie nacierpiałam! Zostaw mnie w spokoju.   Alee daj mi wytłumaczyć.   Co wytłumaczyć? Nic mi nie tłumacz!   Alee..   .. daj mi spokój! Ja Cię pokochałam  myślałam  że to co było między nami było na serio.. A ty po prostu nic do mnie nie czułes. Byłes ze mną tylko dlatego  że cięzko Ci było odmówić..   to nie tak.   przecież tak mówiłes.   ale  naprawde..   .. proszę Cie odwal się ode mnie. Teraz juz jestem szczęsliwa z innym. Kocham go i on mnie też kocha. Ty dla mnie już jestes zerem. Zrozum to i daj mi spokój!   ale ja Cię kocham..   A co robiłeś jak ja Cie kochałam?   i.need.you

olcia181241 dodano: 5 stycznia 2011

- Ej, poczekaj! - Po 1! Nie jestem ' ej ' - mam imię. A po 2 to czego jeszcze chcesz? Nie wystarczy, że przez Ciebie płakałam, nie spałam po nocach? Czego ode mnie jeszcze chcesz? Żebym Cię przeprosiła? Chyba śnisz. Już dość się przez Ciebie nacierpiałam! Zostaw mnie w spokoju. - Alee daj mi wytłumaczyć. - Co wytłumaczyć? Nic mi nie tłumacz! - Alee.. - .. daj mi spokój! Ja Cię pokochałam, myślałam, że to co było między nami było na serio.. A ty po prostu nic do mnie nie czułes. Byłes ze mną tylko dlatego, że cięzko Ci było odmówić.. - to nie tak. - przecież tak mówiłes. - ale, naprawde.. - .. proszę Cie odwal się ode mnie. Teraz juz jestem szczęsliwa z innym. Kocham go i on mnie też kocha. Ty dla mnie już jestes zerem. Zrozum to i daj mi spokój! - ale ja Cię kocham.. - A co robiłeś jak ja Cie kochałam? / i.need.you

Co byś zrobił gdybym wpadła pod samochód?  zapytałam cię kiedyś.  Nic  bo tak się nie stanie. Prawda?  spojrzał na mnie podejrzliwie  a gdy nie usłyszał odpowiedzi  skrzywił się  wykonując mimikę genialnego focha.  Powinienem się na ciebie obrazic.  lecz po chwili dodał: oczywiście  że codziennie bym cię odwiedzał  głuptasie. Teraz wiesz dlaczego czasami mam ochotę rzucic się pod auto.  zdeczkalipnie

olcia181241 dodano: 5 stycznia 2011

Co byś zrobił gdybym wpadła pod samochód? -zapytałam cię kiedyś. -Nic, bo tak się nie stanie. Prawda? -spojrzał na mnie podejrzliwie, a gdy nie usłyszał odpowiedzi- skrzywił się, wykonując mimikę genialnego focha. -Powinienem się na ciebie obrazic. -lecz po chwili dodał: oczywiście, że codziennie bym cię odwiedzał, głuptasie. Teraz wiesz dlaczego czasami mam ochotę rzucic się pod auto. \zdeczkalipnie

moment pustki? kiedy widzisz spadajaca gwiazde i nie wiesz czego chcesz.

olcia181241 dodano: 5 stycznia 2011

moment pustki? kiedy widzisz spadajaca gwiazde i nie wiesz czego chcesz.

To miał byc nasz wieczur miał byc romantyczny   spotkaliśmy się oboje byliśmy uśmiechnięcie usiedliśmy na ławke i nagle zobaczyłam jakoś dziewczyne idącą w nasza strone   to byla ona twoja była podeszła do nas dala ci buziaka i usiadla na kolana mowiąc : Kochanie powiedziedzialeś jej wszystko ? Spojrzałam na nich i uciekłam z tamtąd nie obchodzilo mnie moje życie nie myślalam czy się podniose   położyłam się na łózko i zaczełam cicho mówic   Wiem Boże tak miało byc   on nie był dla mnie   tylko czemu pozwoliłes mi byc z nim aż tak długo pozwoliłeś mi się w nim zakochac . Poczułam jak ktoś złapał mnie za ramie nie mogłam się ruszyc usłyszałam głos mojej mamy : Nie mart się będzie dobrz obiecuje Ci . Nie wierzyłam że to mogła byc ona przeciesz ona już 2 lata nie żyje   pobiegłam odrazu na jej grób siedział tam tata   podeszłam do niego przytuliłam i spytałam : Do Ciebie ona te przyszła ? Na co tata nic nie odpowiedział.

olcia181241 dodano: 3 stycznia 2011

To miał byc nasz wieczur miał byc romantyczny , spotkaliśmy się oboje byliśmy uśmiechnięcie usiedliśmy na ławke i nagle zobaczyłam jakoś dziewczyne idącą w nasza strone , to byla ona twoja była podeszła do nas dala ci buziaka i usiadla na kolana mowiąc : Kochanie powiedziedzialeś jej wszystko ? Spojrzałam na nich i uciekłam z tamtąd nie obchodzilo mnie moje życie nie myślalam czy się podniose , położyłam się na łózko i zaczełam cicho mówic ; Wiem Boże tak miało byc , on nie był dla mnie , tylko czemu pozwoliłes mi byc z nim aż tak długo pozwoliłeś mi się w nim zakochac . Poczułam jak ktoś złapał mnie za ramie nie mogłam się ruszyc usłyszałam głos mojej mamy : Nie mart się będzie dobrz obiecuje Ci . Nie wierzyłam że to mogła byc ona przeciesz ona już 2 lata nie żyje , pobiegłam odrazu na jej grób siedział tam tata , podeszłam do niego przytuliłam i spytałam : Do Ciebie ona te przyszła ? Na co tata nic nie odpowiedział.

było jakoś koło 23. siedziałam pod kocem z laptopem na kolanach. nagle zobaczyłam   że dzwoni do mnie nieznany numer. ' ta ? '   odebrałam z cudowną ironią w głosie. 'hej   hej tu Sara '   dzowniła dziewczyna przyjaciela. ' a no siema  chciałas coś?'   spytałam  już całkiem innym głosem. ' bo wiesz  On miał zgona i ja nie wiem co robić .. jesteśmy na imprezie  kompletnie odpadł .. pomożesz?'   spytała z nadzieją w głosie. zaśmiałam się pod nosem po czym powiedziałam: ' pewnie. słuchaj  weź mu zaj.eb z cztery blachy porządne   nie krępuj się. po chwili powinien się ogarnąć. jak zacznie kontakotwać powiedz mu   że u Niego pod domem napier.dalają Jego brata   będzie tam za jakies siedem minut. tylko staraj się nadąrzać za Nim!'  powiedziałam stanowczo. dziewczyna z niedowierzaniem powiedziała: ' no ok  postaram się'. gdy na drugi dzień ją spotkałam  pierwszym tekstem było: ' Ty to Go znasz jak własną kieszeń. ale  że tak szybko biega to ja nie wiedziałam.'   wizaż :

olcia181241 dodano: 3 stycznia 2011

było jakoś koło 23. siedziałam pod kocem z laptopem na kolanach. nagle zobaczyłam , że dzwoni do mnie nieznany numer. ' ta ? ' - odebrałam z cudowną ironią w głosie. 'hej , hej tu Sara ' - dzowniła dziewczyna przyjaciela. ' a no siema, chciałas coś?' - spytałam, już całkiem innym głosem. ' bo wiesz, On miał zgona i ja nie wiem co robić .. jesteśmy na imprezie, kompletnie odpadł .. pomożesz?' - spytała z nadzieją w głosie. zaśmiałam się pod nosem po czym powiedziałam: ' pewnie. słuchaj, weź mu zaj.eb z cztery blachy porządne - nie krępuj się. po chwili powinien się ogarnąć. jak zacznie kontakotwać powiedz mu , że u Niego pod domem napier.dalają Jego brata - będzie tam za jakies siedem minut. tylko staraj się nadąrzać za Nim!'- powiedziałam stanowczo. dziewczyna z niedowierzaniem powiedziała: ' no ok, postaram się'. gdy na drugi dzień ją spotkałam, pierwszym tekstem było: ' Ty to Go znasz jak własną kieszeń. ale, że tak szybko biega to ja nie wiedziałam.' / wizaż :)

Idziesz?   Nie.   A dlaczego?   Bo on tam będzie.   I co ?   I nie chcę go widzieć. Wiesz przecież  że mnie zranił. A ja nadal go kocham.   To pokaż mu  że cię nie zniszczył. Że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z tobą. Że potrafisz nadal cieszyć się z życia. Pokaż mu  że się nie przejmujesz. Zapytam więc jeszcze raz. Idziesz ?   ... poczekaj  wezmę błyszczyk.

olcia181241 dodano: 2 stycznia 2011

Idziesz? - Nie. - A dlaczego? - Bo on tam będzie. - I co ? - I nie chcę go widzieć. Wiesz przecież, że mnie zranił. A ja nadal go kocham. - To pokaż mu, że cię nie zniszczył. Że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z tobą. Że potrafisz nadal cieszyć się z życia. Pokaż mu, że się nie przejmujesz. Zapytam więc jeszcze raz. Idziesz ? - ... poczekaj, wezmę błyszczyk.

Była na imprezie. Wiedziała  że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc  że ona tam jest. Odwrócił się  spojrzał na jej oczy  które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl  że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdziemy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie  no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie  kurwa  myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić  co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej.  just love

olcia181241 dodano: 2 stycznia 2011

Była na imprezie. Wiedziała, że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc, że ona tam jest. Odwrócił się, spojrzał na jej oczy, które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl, że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdziemy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie, no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie, kurwa, myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić, co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej. /just_love

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć