 |
|
-Chcę tego misia.
-po co Ci ten miś , przecież Ty nie lubisz pluszaków?!
-ale tego chce..
On ma Twoje oczy
|
|
 |
|
-Kochasz Go ?
-tak, bardzo.
-wiec czemu mu tego nie powiesz?
- wiesz... to tak jak z gwiazdami... Widzisz je ale nie możesz ich dotknąć...
|
|
 |
|
-Jesteś szczęśliwa ! - krzykneło złudzenie
-Nie okłamuj jej. - szepneło życie
|
|
 |
|
są tacy ludzie , którzy zadali najwięcej bólu , a za którymi spoglądając rano w lustro najbardziej tęsknię
|
|
 |
|
Był dzisiaj u mnie mój chłopak i oczywiście musiał wykorzystać to iż jestem o niego kurewsko zazdrosna. Powiedział mi ze była w autobusie taka ladna blondynka kótrej upadły na podłogę rękawiczki a on 'w dobrej wierze' Oczywiścię się wkurwiłam jak zawsze, a on się tylko słodko uśmiechnął i odrazu wiedziałam, że kłamie. Więc ja mu się odpłaciłam. Powiedziałam mu coś czego miałam mu nie mówic bo on również jest o mnie bardzo zazdrosny, a nie chciaam zeby znow straszył kolejnego mojego kolegę ze szkoły. Ale chuj, wkurwiona byłam strasznie więc mu powiedziałam ze pewien mój kolega ze szkoły mnie podrywa. Wkurwił się niemiłosiernie i miał wtedy taką słodką minę. Wpatrywał się we mnie jak w skarb świata, w jego oczach była jakaś obawa, że ma coś w rodzaju konkurencji. 'nie kochanie ja kocham tylko ciebie'. ;wiem skarbie ale jestem wkurwiony bo nie wiem kto to jest!' ' i ci nie powiem sama sobie poradze'/klaudissa
|
|
 |
|
-Ile Ci do herbaty cukru wsypac?-7 łyżeczek.-Co!?-Tylko nie mieszaj bo nie lubie słodkiej./mieszanka_wybuchowa
|
|
 |
|
Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.
|
|
 |
|
- ale przecież ona ciągle się uśmiecha ! - tak ? to spójrz na nią , gdy jest sama
|
|
 |
|
'` I choćbym nie wiem jak była zła i nawet jeśli bym krzyczała że Cię nienawidzę, że masz się wynosić, nie możesz odejść rozumiesz? Nie możesz'
|
|
 |
|
nie ma nic cudowniejszego i cenniejszego niż uśmiech osoby którą kochasz i widok szczęścia w jej oczach.
|
|
 |
|
uwielbiałam gdy staliśmy z kumplami, a on paląc fajkę i ogarniając jakiś rozpierdol, dumnie trzymał mnie w tali i całował namiętenie co jakis czas / czaiszbaze
|
|
 |
|
pamiętam kiedy pozwalałam Ci się niszczyć. krzyczałeś mi codziennie prosto do ucha że jestem nic nie warta, że jestem tchórzem i szmatą. bolało.. ale przecież kochałam Cię. potrzebowałam Twoich ramion, które co prawda nie były bezpieczne, ale były przecież całym moim światem.. w końcu powiedziałam - dość! szliśmy akurat przez park obok Twoich kumpli. wyszłam na pobliska ławkę i zaczęłam krzyczeć. - że jesteś zwykłym pieprzonym idiotą. i że to Ty jesteś skurwielem i chujem pozbawionym uczuć. dałam Ci w twarz i wrzasnęłam - to koniec. i kto tu jest tchórzem kocie? - dodałam rozkosznie i zaczęłam biec jakąś nieznaną mi uliczką. serce krwawiło z bólu. nie wiedziałam co myśleć.. słyszałam Cię. słyszałam jak biegniesz za mną. nogi zaczęły odmawiać posłuszeństwa.. łzy po woli napływały do oczu. aż w końcu z mokrymi policzkami upadłam na drogę. całkiem słaba i trzęsąca się z zimna.. /happylove
|
|
|
|