 |
|
po co obiecywałeś ? po co cokolwiek mówiłeś ? po co powiedziałeś 'zawsze', tak mocno to akcentując. czemu rozjebałeś moją psychikę ? czemu zabiłeś moje wnętrze? / veriolla
|
|
 |
|
nie umiem sobie z tym poradzić. po prostu nie potrafię zostawić tego wszystkiego za sobą. nie potrafię Cię zapomnieć, kurwa ... / veriolla
|
|
 |
|
siedzę przed komputerem i myśląc o Tobie wypowiem zdanie: ' tęsknię, cholernie' - nagle pojawiasz się na gadu. jest jakaś durna 22:22 - pojawiasz się na gadu. przeczytam gdziekolwiek słowo 'skurwysyn' - pojawiasz się na gadu. przypadek ? / veriolla
|
|
 |
|
nauczyłeś mnie zwracać uwagę na najmniejsze szczegóły, które tak na prawdę mają ogromne znaczenie w Naszym życiu. / veriolla
|
|
 |
|
a ja głupia mam nadzieję , że będziesz pamiętał o moich urodzinach. / veriolla
|
|
 |
|
A gdy tamtego wieczoru nasze oczy się spotkały zrozumiałam wszystko. Zrozumiałam że tak naprawdę nigdy o nim nie zapomnę , że już zawsze w jego towarzystwie będę się czuła jakoś tak dziwnie i niepewnie . Zrozumiałam że choć część mnie tak bardzo go nienawidzi to ta druga wciąż za nim tęskni i żałuje że już nigdy się do siebie nie zbliżymy , że już nigdy nie będzie go przy mnie . / nacpanaaa
|
|
 |
|
Tak , jaram się tym kolesiem. Jaram się bardziej niż powinnam , bardziej niż ktokolwiek powinien. Złapałam się na tym że przed snem analizuje każde jego słowo skierowane w kierunku mojej osoby , każdy jego gest. Bezustannie o nim myślę a gdy nasze oczy spotykają się zaczyna robić się naprawdę niebezpiecznie / nacpanaaa
|
|
 |
|
zabija mnie świadomość , że nigdy już nie będzie tak samo. / veriolla
|
|
 |
|
bo tak wychowana - wielka, pierdolona dama. ze skrzywionym charakterem. niby dla Niej jesteś zerem. / bezimienni
|
|
 |
|
bo tak wychowana - wielka, pierdolona dama. ze skrzywionym charakterem. niby dla Niej jesteś zerem. / bezimienni
|
|
 |
|
też byłam naiwna. też byłam słaba. też mu uwierzyłam. też się zawiodłam. też tak mocno kochałam. / veriolla
|
|
 |
|
Tak, uwielbiam wychodzić na "małe" zakupy w piątek rano i wracać w niedziele wieczorem w opłakanym stanie, bez portfela i dokumentów. Wracać tylko dlatego, że bez dowodu nie wpuścili mnie do żadnego z klubów. Jedyne czego nienawidzę w tym kraju to tych kurewsko upartych ochroniarzy w pubach. / zmojejperspektywy.
|
|
|
|