 |
|
powinni specjalnie dla nas zmienić status na fejsie z ' to skomplikowane' na ' to toksyczne' / nacpanaaa
|
|
 |
|
chciałam Ci dać tylko poczucie ukojenia. ochraniać Cię przed lękiem, chłodem i chorobą. żebyś mógł poczuć radość w sercu i uśmiechać się do mnie przez sen jak do swojej kochanki.
|
|
 |
|
wspomnienia wracją jak przypływ, a ja dryfuję na łodzi podczas sztormu najgorszych wspomnień, szczególnie jednego, gdy wsiadłes w samochód i wyjechałeś z naszego światka jak na wycieczkę, rozpędzony niczym na autostradzie.
|
|
 |
|
I wiecie co, uczucia tworzą, ale również niszczą.
|
|
 |
|
Może to chore i nierozsądne. Może szczeniackie i niedojrzałe. Ale czuję, że mogłabym spędzić resztę mojego życia właśnie z nim. Już na zawsze przy jego boku.
|
|
 |
|
Niektórymi sms'ami przyspieszasz bicie serca dużo ponad normę .
|
|
 |
|
Szaleję za nim. Szaleję, tak że ja pierdole. Czasem nie mogę na niego patrzeć, bo w środku zaczynam płonąć. Nie zdaje sobie z tego sprawy, ale jest tak cholernie sexowny. Przy nim krew pulsuje w żyłach, a pragnienie bierze górę nad rozsądkiem. Kocham kurwa każdy milimetr jego ciała. Każdy jego dotyk, gest, po prostu kurwa kocham. I nie wiem ile razy jeszcze o tym pomyślę, ile razy to napiszę albo ile razy mu to powiem. To i tak będzie mało w porównaniu do tego jak mocno to czuję.
|
|
 |
|
Mówią, że ma twarz zabójcy. Ja potrafię dostrzec w nim zupełnie niewinnego, wrażliwego i zakochanego na zabój chłopaka. Inni nie znają go z tej strony. Odkrywa ją tylko dla mnie .
|
|
 |
|
Jak ja go kocham, kurwa mać, ja pierdole .
|
|
 |
|
2)Po policzkach zaczynają płynąć mi łzy. Płaczę. A on tylko przytula mnie mocno, mówiąc 'płacz sobie płacz', bo doskonale wie, że to łzy szczęścia. Przez te małe gesty kocham go jeszcze bardziej .
|
|
 |
|
1)Wpatruje mi się w oczy,a na jego twarzy widnieje prze słodki uśmiech. Nie mogę oderwać od niego wzroku. Myślę o tym jak mi z nim dobrze. Myślę o tym jak każda chwila z nim jest cudowna. Ile już ich przeżyliśmy i ile jeszcze przed nami. Jest dla mnie tak wspaniałym facetem. Porównuje go do moich ex. Zdaję sobie sprawę, że nikt nigdy nie był tak idealny. Przypominam sobie wszystkie jego obietnice. Odczuwam lekki niepokój, jednak szybko go od siebie odpieram. Bo ufam mu. Oddałam mu swoje serce i tylko od niego zależy co teraz się z nim stanie. Proszę Boga, żeby nigdy mi go nie odbierał. Żeby zawsze było nam ze sobą na tyle dobrze, byśmy nie byli w stanie tego spieprzyć. Uświadamiam sobie ile on daje mi radości. Ile znaczy dla mnie samo jego trwanie przy mym boku. Jak poprawia mi humor zawsze kiedy się widzimy. ZAWSZE. To przecież takie nie realne, a jednak rzeczywiste. Patrząc tak na niego w ciszy, zdaję sobie sprawę jak cholernie jestem szczęśliwa w danej chwili i w ostatnim czasie.
|
|
|
|