 |
|
schowaj mnie pod powieką , żebym mogła lśnić dzień w dzień w każdym Twym spojrzeniu które co dzień rzucasz innym
|
|
 |
|
Kocham Cię, tak bardzo, tak szczerze, tak prawdziwie, tak mocno, tak niesamowicie, jak nigdy nikogo. Tak na zawsze
|
|
 |
|
może trzeba najpierw mozolnie zapomnieć wszystko, a zapomnienie z siebie zdrapać albo poczekać, aż obrócimy się w proch, potem w wiersz.
|
|
 |
|
Już nie tęsknie, nie płaczę- wyleczyłam się z Ciebie. Czasem, widzę Cię na mieście ale już nie szukam cię wzrokiem- karmię cię obojętnością, karmię egoizmem bo zasłużyłeś sobie na cierpienie, zasłużyłeś na wszelkie zło, to karma wiesz?
|
|
 |
|
Mówisz, że ci przykro, tą twarzą anioła.
Mamisz mnie gdy tylko chcesz.
Podczas gdy ja chodziłam w tą i z powrotem przez cały czas.
Bo szczerze w Ciebie wierzyłam.
Czekałam, a kolejne dni powoli mijały.
Głupia dziewczyna, powinnam była wiedzieć.
Że nie jestem księżniczką, a to nie jest bajka.
Byłam marzycielką, zanim się zjawiłeś i mnie zraniłeś.
Teraz już jest za późno dla ciebie by powrócić.
|
|
 |
|
DZIEWCZYNY ! Wiem, że niekiedy ciężko nam jest się podnieść, bo życie nie raz kopie nas po dupie coraz to mocniej. Jeśli uważasz, że straciłaś miłość życia i już nie będzie tak jak kiedyś przestań w tym momencie tak myśleć ! Gdyby to była prawdziwa miłość to trwałaby do dnia dzisiejszego. Przekonałam się co to miłość, ból i rozstanie. Wiem, że każdy ma taki dzień że chce zostać w domu że nie wierzy w siebie, a innego dnia jest w stanie góry przenosić. Dziewczyno mówię Ci że nie warto płakać. Jeśli przejmujesz się takim dupkiem, który spowodował że płakałaś to świadczy to tylko o Tobie. Ciężko się podnieść, zacząć nowy etap, często same siebie pogrążamy wspomnieniami. Zmień swoją codzienność zmień siebie spraw że robisz coś dla własnego szczęścia. Może być ciężko nawet bardzo, ale wiem że dasz radę, bo jesteś silna. Jeśli tu jesteś i to czytasz to jestem pewna że jesteś cholernie silna i mimo ran pokochasz ponownie życie !
|
|
 |
|
Nadchodzi taki dzień, kiedy tracisz sens. Przestajesz walczyć. Poddajesz się. Wszystko traci swoją wartość. Czujesz się tak bardzo bezużyteczny, niepotrzebny, więc odpuszczasz. Siadasz i po prostu przegrywasz. Następny dzień tylko pomaga ci się zbliżyć do dna. Pogłębiasz swoją beznadziejność i tym samym znajdujesz dla siebie usprawiedliwienie. W trzecim dniu szukasz potwierdzenia swojej nieprzydatności, więc dzwonisz do znajomych, żeby usłyszeć to, czego tak bardzo potrzebujesz i w efekcie sięgnąć samego dna. Aż kiedyś nadchodzi taki dzień, kiedy budzisz się rano i zaczynasz widzieć jakby trochę inaczej, lepiej. Dostrzegasz więcej, czujesz bardziej, pragniesz mocniej. Stajesz na nogi. To jest twój dzień, twój powrót. Pamiętaj, że niektórzy czekają na niego całe życie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Emocji nie jest tak trudno pożyczyć.
Gdy miłość jest słowem, którego nigdy się nie nauczyłeś.
I w pokoju pełnym pustych butelek.
Jeśli nie dasz mi czego chcę.
Wtedy dostaniesz to, na co zasługujesz.
Kiedy wyłączasz światła.
W mych oczach pojawiają się gwiazdki.
Czy to miłość?
Może kiedyś.
W głowie mam scenę.
Nie jestem pewna, jak to się skończy.
Czy to miłość?
|
|
 |
|
To niesamowite, jak można się w kimś beznadziejnie i bezgranicznie zakochać. Jak można o kimś cały czas myśleć i tęsknić i ufać mu. Uwielbiać kogoś dotyk, pieszczotę, głos. Uwielbiać spędzać z kimś czas, martwić się o kogoś, przytulać się non stop, całować, dotykać. Jak można leżąc obok kogoś stwierdzić, że ma się wszystko. Jak może jedna osoba dać tyle szczęścia? Jak?
|
|
 |
|
Życie składa się z popieprzonych egoistów, popapranych pesymistów, żałosnych optymistów i beznadziejnych realistów. Wniosek: Nie ma normalnego człowieka.
|
|
 |
|
Bo ja się wtedy nawet starałam pilnować, żeby nie zajść w złudzeniach za daleko, żeby w pewnym momencie nie dostać po głowie. No i przede wszystkim starałam się "na nas" nic nie budować. To miała być zupełnie nieżyciowa historia
|
|
 |
|
I nigdy, ale to nigdy nie wolno Ci rezygnować z własnego, psychicznego komfortu dla czyjejś wygody. To, że ludzie mają względem Ciebie jakieś dziwne oczekiwania, to ich problem, nie Twój. Nie odpowiadasz za to, co sobie ubzdurali, nie jesteś też produktem z fabryki, żeby wyjść idealnie odlana jak z formy.
|
|
|
|