 |
|
Są osoby których nie widzisz wiele miesięcy, a gdy jest ci źle piszesz do nich : co robisz ? na co ktoś odpowiada : no to gdzie jedziemy ?
|
|
 |
|
I teraz wieczorem jest najgorzej. Pije drinka myślę o kolejnej paczce papierosów. Wychodzę z domu nie chce myśleć, jadę z kimkolwiek gdziekolwiek bez celu. Może celem jest aby zapomnieć, uciec.
|
|
 |
|
Nie mów, że jesteś słaby, że czegoś nie potrafisz, nie możesz, nie dasz rady, nie nadajesz się. Masz w sobie wielki magazyn siły i potężny generator, który dostarczy ci jej jeszcze więcej – jeśli tylko postanowisz go włączyć i zacząć z niego korzystać.
|
|
 |
|
Ciałem jestem tutaj, w zimnym i pustym łóżku.
Myślami - wybiegam gdzieś w przyszłość,
daleko.
Sercem - przy Tobie. Gdziekolwiek się teraz znajdujesz.
|
|
 |
|
Znajdźmy chociaż jeden powód, aby usiąść we dwoje na ławce tak samo blisko siebie jak kiedyś, ale już dalej od siebie.
|
|
 |
|
Nie tylko ty umierasz by narodzić się na nowo.
|
|
 |
|
przyzwyczaili się. popłakali, a potem się przyzwyczaili. człowiek jest podły i do wszystkiego się przyzwyczaja.
|
|
 |
|
zawsze mówiła, że chodzi o moją twarz. że w mojej twarzy jest coś, czego nie może znieść. w moich oczach, w sposobie, w jaki na nią patrzę, w tym, że istnieje.
|
|
 |
|
'Kłamałem, mówiąc, że nie będę płakał po jej stracie.
Płakałem, mówiąc, że nie będę więcej kłamał...'
|
|
 |
|
może kiedyś, po latach jednak szepnę nieśmiało 'kiedyś, tamtego lata strasznie panią kochałem'. a ty przerwiesz w pół zdania me wyznania zabawne 'i ja pana kochałam, wtedy latem i dawniej'.
|
|
 |
|
Bo odszedł ktoś bliski, musisz się z tym pogodzić.
|
|
 |
|
Chce żebyś pokochał moją podniesioną brew kiedy się denerwuję. Mój pieprzyk który ukryty jest w takim miejscu, że nikt prócz nas nie będzie o nim wiedział. Moje skręcające się włosy gdy robi się wilgotno. Ciche szepty gdy chce powiedzieć Ci co myślę, ale czuję, że to nie najlepszy moment. Chcę żebyś pokochał moje wielkie małe serce z toną miłości i nutką zabawnej nienawiści.
|
|
|
|