 |
|
Smutno dziś zwierzątkom w lesie
Nawet słowik nie chce śpiewać
Latu wpierdoliła jesień
Smętne w deszczu mokną drzewa
Zajebała wszystkie liście
Podła jesień, kurew blada
I pajęczyn wielkie kiście
Rozwiesiła w mokrych trawach
Aż bociany spierdoliły
Gdzieś daleko, chuj wie dokąd
A żołędzie, jeb, z dębiny
Zakłócają grzybom spokój
Oj, jesieni pierdolona
Czemu lato przegoniłaś?
Przecież zaraz, tuż za Tobą
Przejebana przyjdzie zima. - D. Dusza
|
|
 |
|
nie ma w życiu lepszej rzeczy, niż ta, że można wrócić do domu skądkolwiek i po prostu zrobić sobie herbatę ;)
|
|
 |
|
zazdroszczę ludziom kretyńskich pomysłów na życie i jeszcze bardziej konsekwencji w ich realizowaniu
|
|
 |
|
w pół zdania przerywam.
spokojem, nie szaleństwem wygrywam.
|
|
 |
|
Nikt nie zniszczy mnie bardziej niż ja sama.
|
|
 |
|
Ja tam wolę być nieszczęśliwa, niż pozostawać w stanie fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej tu się żyje.
|
|
 |
|
Kochanie, mam depresję
i miłość do Ciebie.
|
|
 |
|
każdy umie powiedzieć, że mu zależy. mało kto umie pokazać..
|
|
 |
|
Wiekiem dorosła kobieta, sercem maleńka dziewczynka. Zamykając oczy przenosiła się do własnego świata, pozbawionego zła, nienawiści i ludzi bez uczuć. Wciąż marzyła o prawdziwym księciu z bajki, który obdarzy jej serce miłością. Sprawi, że nareszcie poczuje się kochana i potrzebna.
|
|
 |
|
Nie moja wina, że od zawsze jestem taką, która nie przepada rozmawiać o tym, co ją rozpierdala w sercu.
|
|
 |
|
nie żałuję. prócz rozstania - niczego.
|
|
 |
|
Włożyła słuchawki do uszu. stanęła na tarasie i wpatrywała się w gwiazdy. w ręku trzymała kieliszek wina. słuchając jednej piosenki w kółko, delektując się każdym łykiem wina, stała w ten sposób, aż do świtu, myślała o nim czekała na wschód słońca...
|
|
|
|