 |
|
Takie rzeczy się wybacza, ale nie zapomina.
|
|
 |
|
Jeden dzień zmienił całe twoje życie i ta świadomość, że możesz mnie nigdy nie usłyszeć.
|
|
 |
|
Tak wiem, że jesteś trochę starszy, ale co to przeszkadza, sam tak powiedziałeś przecież. Cholera, nie wiem czy wiesz, ale strasznie pociągają mnie faceci, którzy wiedzą czego chcą i jak to osiągnąć, a Ty jesteś taki, cholera, przystojny też jesteś, tak, tak, mówiłeś już, żeby pieprzyć przyjaźń i spróbować czegoś więcej, ale ja nie wiem, nie byłam nigdy z kimś takim, widzisz, chyba boję się, że mnie to przerośnie, że Ty mnie przerośniesz, daj mi chwilę, daj mi pomyśleć, bo pierwszy raz czuję coś takiego, niewiarygodne.
|
|
 |
|
KTO CI POWIEDZIAŁ, ŻE WOLNO CI SIĘ PRZYZWYCZAJAĆ? KTO CI POWIEDZIAŁ, ŻE COKOLWIEK JEST NA ZAWSZE?
|
|
 |
|
Mam siłę tylko jeszcze bardziej się zakochiwać - całe otoczenie spycha mnie w tym kierunku.
|
|
 |
|
Dobrze jak jest dobrze, fajnie jak jest fajnie, kocham jak mnie kochasz.
|
|
 |
|
ale teraz mówimy dużo kolejne wyznania przechodzą nam przez gardło
równie łatwo jak kolejne kieliszki i tak wspaniale kręci nam się w słowach
i odlatujemy gdzieś w górę nie wiedząc nawet że może robimy właśnie nowego
człowieka
|
|
 |
|
rano będziemy rozglądać się za słoikiem po ogórkach żeby wodą z octem
zabić kaca będziemy milczeć by oszczędzić siebie będziemy gorączkowo myć zęby
i długo stać przed lustrem z pianą na ustach będziemy delektować się wstydem
rano spytasz tylko czy nie wiem gdzie położyłaś zegarek a ja poproszę
byś włączyła radio spiker poinformuje w porannych wiadomościach o tysiącach studentów
którzy pojechali do domów na ferie świąteczne i przemilczy naszą ostatnią noc w akademiku
rano poczujemy się tacy samotni i wyjdziemy w hałaśliwe ulice
przetrząsając kieszenie w poszukiwaniu straconego czasu i ważnego biletu
wiatr przybiegnie z pustymi rękami jak bezrobotny listonosz i radośnie zabierze
zmięty karteluszek z zapisanym pośpiesznie niepotrzebnym adresem
i tak dobrze będzie pożegnać się prztylić się do zminej szyby autobusu i milczeć
|
|
 |
|
Kochanie, nawet żartem nie mów: „chyba się załamię”, gdy mówisz o duchowych rozterkach, jakie mogą Cię czekać w najbliższych kilku latach. Czyżby Twoje pokolenie było aż tak słabe, że czuje się kompletnie wykończone, gdy tylko stwierdzi, że życie nie zawsze jest serią pięknych czy łatwych decyzji. W Twoim pokoleniu, w pokoleniu Twojej matki i babki większość dziewcząt musiała podejmować trudne decyzje mając Twoje lata i nie bądź niemądra – nie spotyka Cię nic wyjątkowo trudnego. Chłopcy też nie są lepsi – niektórzy, gdy dostają powołanie do wojska, mają natychmiast roztrzęsione nerwy. Ale Ty przecież nie jeden już orzech miałaś do zgryzienia, więc skąd to rozczulanie się nad sobą, którego nie znoszę. Spójrz odważnie rzeczywistości w oczy i trzymaj głowę tak jak należy: do góry.
|
|
 |
|
Jestem jeszcze bardziej pyskata i bezczelna niż wcześniej, pije jeszcze więcej i pale coraz tańsze fajki, robię bałagan i mieszam ludziom w życiach, z każdym dniem coraz bardziej uświadamiam sobie, że bez Niego nie dam sobie ze sobą rady.
|
|
 |
|
Gdy tylko poukładam sobie wszystko w życiu, dobiega mnie potrzeba wpakowania się w jakąś totalną patologię, spieprzenia czegoś albo narąbania się wódką w nieznanym mieście. / z jakiejś zupy.
|
|
 |
|
" - Widzisz, bo w pewnym momencie zawsze pojawia się problem i wiedziałem, że z nami też tak będzie, właściwie nie wiem przez co to wszystko, może to przez to, że siedzisz tak przede mną w tych Twoich kręconych włosach i jak zwykle z papierosem i te Twoje oczy, cholera, masz najbardziej pewne siebie spojrzenie jakie widziałem, w ogóle cała jesteś najbardziej..i tak tu siedzisz i masz wszystko w dupie, kurwa, po prostu siedzisz tak przede mną cała pewna siebie i czuje jakbym już nigdy miał nie spotkać nikogo bardziej prawdziwego, kurwa, wiem, że tylko się kumplujemy, ale cholera, chciałbym wiedzieć czy..chciałbym spróbować, cholera , jak to jest nie tylko się z Tobą przyjaźnić." /R.♥
|
|
|
|