 |
|
[...] - nie potrafie dokladnie przytoczyc jego slow, ale pamietam jak na was patrzyl, gdy to mowil.
- jak? - szepnela
- tak jak zawsze patrzyl na nas gdy mowil ze nas kocha. I tata mial racje. Chociaz jeszcze nie raz
bedziecie sie klocic, chociaz bedzie Ci sie wydawalo, ze to koniec, nigdy nie bedzie tak zle, by nie odwrocil
sie, zeby na Ciebie zaczekac, bys Ty nie cofnela sie o krok, by do niego nie wrocic. Mozesz mowic co chcesz,
ze to nie milosc, ze niewiadomo co przyniesie jutro, ze zycie pisze rozne scenariusze i ze za chwile mozecie byc
juz ty i on,a nie wy. Ale wiesz co? Jesli tak sie stanie, to oboje spedzicie reszte zycia w swoich katuszach, bo taka milosc
trafia sie tylko raz.
|
|
 |
|
Siemasz ziom, to znów ja, czyli brzydki, zły i szczery - ten co lubi wpierdalać frytki i hamburgery.
|
|
 |
|
Namiętne słodkie trunki,
Twoje pocałunki.
Niech mnie nęcą i kręcą w głowie mi.
Dam Tobie szczęście za to, powiedz co Ty na to? // Bobi- Noce gorące ;D
|
|
 |
|
Zawsze cierpimy przez facetów, ale właśnie po części to nasza wina... bo wyobrażamy sobie coś, co nigdy nie nastąpi. Chcemy czegoś bardzo mocno, ale to właśnie rzeczy na których nam zbyt nie zależy, przychodzą łatwo./ciasteczkowypotworek
|
|
 |
|
Dziś uświadamiam sobie, że nigdy z Tobą nie będę. Nie, nie dlatego, że nie chcę. Chcę. Tylko to w jaki sposób traktujesz dziewczyny. Twój stan bycia. To wszystko jest koszmarne. Nie musisz być z dziewczyną by ją całować. Tulić. I większości dziewczyn to odpowiada. Ale nie mi.
|
|
 |
|
Jakie to życie jest żałosne... . Jaka to ja jestem dziwna. Nie pasuje tu. W XXI wieku liczy się tylko to ile facetów przeliżesz. Ile fajek wypalisz i ile wódki wypiłaś. Nie pasuje tu. Odmawiam pocałunku osobie, którą kocham ponad życie. Bo nie chcę go stracić. Nie chcę być kolejną jego zaliczoną panienką. Jestem inna. Dziwna. Może i nienormalna. Ale kocham Cię. Kocham Cię kurwa. I dla mnie tylko to się liczy. Wybacz.
|
|
 |
|
Od kiedy zrozumiałam, co do Ciebie czuję to inni mogą dla mnie nie istnieć.
|
|
 |
|
- Ile masz lat?
- Osiemnaście i w ch*j miesięcy ;D
|
|
 |
|
I iść tak tą drogą.
Ulicą małego miasteczka, o zachodzie słońca, pośród szczekania psów z oddali. Iść tak przed siebie, z małym plecakiem i dużą gitarą w wytartym pokrowcu, nasłuchiwać węglowych pociągów. Nucić pod nosem jakieś piosenki.
I wtedy właśnie przychodzi do głowy, że niczego w tej chwili nie brakuje,
że można właściwie spędzić tak życie wiecznie w drodze na peron,
w drodze na przyszłość, na nadzieję.
Że nic się tak naprawdę nigdy nie zmienia,
że można darować sobie wszystkie dramaty i szlochy,
że nie ma już nic do osiągnięcia i wszystko jest takie, na jakie wygląda.
Szczekają psy, a gdzieś daleko ludzie wołają do siebie w języku,
który jest mój i którego nie rozumiem.
|
|
 |
|
Przytulanie ukochanej osoby daje siłę bez dopalaczy, uspokaja bardziej niż papieros.
|
|
 |
|
Jestem dziwna. Umieram z tęsknoty do Ciebie. Do Twoich ust. Ciepłych dłoni. I zajebiście pachnącej Twojej bluzy. A gdy chcesz się spotkać nie mam odwagi jechać. Nie chcę. Boję się. Nie, nie Ciebie. Nudy.
|
|
|
|