 |
|
wolę wyjść z domu z myślą, że znowu będzie dzień zjebany, bo wtedy cieszę się nawet głupim 'cześć' wypowiedzianym przez dawno nie widzianego kumpla.
|
|
 |
|
Za bardzo mu zależało. Kiedyś. Czas przeszły, dokonany, wykonany, zakończony, rozczarowany, stęskniony.
|
|
 |
|
40 minut zastanawiałam się czy usunąć jego numer gadu, by nie widzieć jak bardzo ją kocha. odważyłam się. chwile po ten zobaczyłam nowe zdjęcie na nk, z nią.. i wszystkie założenia,że o nim zapominam szlag trafił
|
|
 |
|
była naiwna, jak mała dziewczynka. wierzyła, że słuchawki w uszach i muzyka, na full, zagłuszą jej myśli, wspomnienia, przegapione szanse, wyrzuty sumienia i całą resztę [/megiii20]
|
|
 |
|
A ja pod spojrzeniem Twoim mięknę i jestem wiotka. Idiotka. Idiotka.
|
|
 |
|
dupa w tył i się nie lansuj, bansuj !
|
|
 |
|
zerwał ze mną, tamta miała większe cycki./slowemnieogarniesz ;]
|
|
 |
|
paląc kolejnego z kolei papierosa, myślę o tym 'co by było gdyby'. myślenie w takich kategoriach, jest śmiertelne. żal, spowodowany nie wykorzystanymi szansami, zabija Cię z większą prędkością, niż dym nikotynowy buszujący w Twoich płucach.
|
|
 |
|
Przyjaciel to ktoś, kto cię zna i kocha za to, czym byłeś, i kim jesteś, i który podziela twoje nadzieje, co do tego, kim będziesz.
|
|
 |
|
Papieros zabrany cichaczem od tatusia. Dwa łyki wódki żołądkowej gorzkiej znaleziony w lodówce. I zimny desperados kupiony zeszłej nocy w barze. I to wszystko tylko po to żeby zapomnieć. Zapomnieć, że wciąż ranie bliskie mi osoby. A mnie ranisz Ty. Cały czas.
|
|
 |
|
I płakać mi się chce. Ze wszystkiego. Z tego jaka jestem nienormalna. Jeszcze parę dni temu marzyłam o tym by być z moim najlepszym przyjacielem. Teraz mam go czasami dość. Powoli upodabniam się do Ciebie. Obmacuje się z moimi kolegami nic do nich nie czując. I raniąc tym tych, którzy mnie kochają. Nie mogę się zdecydować, z kim mogłabym być. Cały czas mam tą idiotyczną nadzieję, że gdy ta Twoją odjedzie wrócisz do mnie. To głupie. Ale nie pozostało mi nic innego.
|
|
|
|