głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika anarchyintokio

Tuląc twarz do poduszki marzyłam tylko o tym  żeby szybko zasnąć. Ból łamiącego się serca był nie do wytrzymania. Łzy spływające po policzkach zmazywały perfekcyjny makijaż zostawiając czarne smugi. Dłonie drżały a wargi pokryte były głębokimi ranami  z których leciała krew. Dławiąc się łzami obejmowałam rękoma przyciągnięte do klatki piersiowej kolana Pragnęłam zasnąć. Chciałam  aby przestało boleć.   ciamciaa ♥

ciamciaramciaa dodano: 30 grudnia 2011

Tuląc twarz do poduszki marzyłam tylko o tym, żeby szybko zasnąć. Ból łamiącego się serca był nie do wytrzymania. Łzy spływające po policzkach zmazywały perfekcyjny makijaż zostawiając czarne smugi. Dłonie drżały a wargi pokryte były głębokimi ranami, z których leciała krew. Dławiąc się łzami obejmowałam rękoma przyciągnięte do klatki piersiowej kolana Pragnęłam zasnąć. Chciałam, aby przestało boleć. [ ciamciaa ♥ ]

Było w nim coś niesamowitego. Coś co pragnęła odkryć  co nie dawało jej spać. Był w każdej sekundzie  minucie i godzinie. Był zagadką na resztę życia.   ciamciaa ♥

ciamciaramciaa dodano: 30 grudnia 2011

Było w nim coś niesamowitego. Coś co pragnęła odkryć, co nie dawało jej spać. Był w każdej sekundzie, minucie i godzinie. Był zagadką na resztę życia. [ ciamciaa ♥ ]

Nie czekaj na mnie. Nie marnuj swojego cennego czasu. Ja nie wrócę.   ciamciaa ♥

ciamciaramciaa dodano: 30 grudnia 2011

Nie czekaj na mnie. Nie marnuj swojego cennego czasu. Ja nie wrócę. [ ciamciaa ♥ ]

Stanął na przeciwko niej i mocno złapał za nadgarstek  Jeszcze z Tobą nie skończyłem!   Puścił a ona osunęła się na podłogę łapiąc bolącą rękę. Szlochała cicho aby nie rozdrażnić go bardziej. Skuliła się pod ścianą i cicho czekała aż znowu zapanuje spokój. Chodził nerwowo po pokoju. Kopiąc w krzesło i strącając ręką wazon ze stołu wykrzykiwał co chwila coś w jej stronę. Za każdym razem kiedy spojrzał w jej kierunku ona chowała twarz w dłoniach. Napinając mięśnie czekała aby przyjąć kolejny atak. Kucnął przy niej a ona patrząc na niego swoimi załzawionym oczami szeptała cicho  Przepraszam.  Przytulił ją mocno i pocałował jej drżące usta.  To ja przepraszam  już nie będę. Wybacz mi.  Kolejny raz wybaczyła.   ciamciaa ♥

ciamciaramciaa dodano: 30 grudnia 2011

Stanął na przeciwko niej i mocno złapał za nadgarstek "Jeszcze z Tobą nie skończyłem! " Puścił a ona osunęła się na podłogę łapiąc bolącą rękę. Szlochała cicho aby nie rozdrażnić go bardziej. Skuliła się pod ścianą i cicho czekała aż znowu zapanuje spokój. Chodził nerwowo po pokoju. Kopiąc w krzesło i strącając ręką wazon ze stołu wykrzykiwał co chwila coś w jej stronę. Za każdym razem kiedy spojrzał w jej kierunku ona chowała twarz w dłoniach. Napinając mięśnie czekała aby przyjąć kolejny atak. Kucnął przy niej a ona patrząc na niego swoimi załzawionym oczami szeptała cicho "Przepraszam." Przytulił ją mocno i pocałował jej drżące usta." To ja przepraszam, już nie będę. Wybacz mi." Kolejny raz wybaczyła. [ ciamciaa ♥ ]

Nie wiem czy was to obchodzi  ale lubię jeść kanapki z serem.

kurde_mac dodano: 30 grudnia 2011

Nie wiem czy was to obchodzi, ale lubię jeść kanapki z serem.

Nikt nie będzie w stanie zastąpić mi Ciebie. Wiedziałam to już w chwili  gdy zostawiłeś mnie  z tym wszystkim samą i poczułam ogromny uścisk w sercu. Świadczyło to o zatrzymaniu się jego regularnego  dotychczas  bicia. Jedyne co może zaprzestać ten bolesny proces to Twoja obecność oznaczająca ponowne połączenie się naszych dusz.

chill.out dodano: 30 grudnia 2011

Nikt nie będzie w stanie zastąpić mi Ciebie. Wiedziałam to już w chwili, gdy zostawiłeś mnie z tym wszystkim samą i poczułam ogromny uścisk w sercu. Świadczyło to o zatrzymaniu się jego regularnego, dotychczas bicia. Jedyne co może zaprzestać ten bolesny proces to Twoja obecność oznaczająca ponowne połączenie się naszych dusz.

Każdy kolejny dzień zapełniam mnóstwem możliwych czynności  czymkolwiek  jak potrafię  aby tylko nie otaczać się Twoim brakiem. Wolę paść z wycieńczenia  niż zgnić tęskniąc za Tobą.

chill.out dodano: 30 grudnia 2011

Każdy kolejny dzień zapełniam mnóstwem możliwych czynności, czymkolwiek, jak potrafię, aby tylko nie otaczać się Twoim brakiem. Wolę paść z wycieńczenia, niż zgnić tęskniąc za Tobą.

Wiem. Było. Minęło. Ale czy grzechem jest żyć w nadziei na ponowną Twoją obecność w moich ramionach? Przecież wtedy każdy dzień  najmniejsza czynność będą miały jakikolwiek sens. A tak  po prostu przemijają  bez najmniejszego nawet zadowolenia .

chill.out dodano: 30 grudnia 2011

Wiem. Było. Minęło. Ale czy grzechem jest żyć w nadziei na ponowną Twoją obecność w moich ramionach? Przecież wtedy każdy dzień, najmniejsza czynność będą miały jakikolwiek sens. A tak, po prostu przemijają, bez najmniejszego nawet zadowolenia .

Nie możesz się pogodzić z jego odejściem. Wstając rano  za każdym razem łudzisz się  że nim zajdzie Słońce  wydarzy się coś  co powoli znowu zacznie zmierzać do nienamacalnej bliskości między wami. Wieczorem uświadamiasz sobie  że jednak to jeszcze nie ten moment  przecież nic się nie wydarzyło. Zaczynasz się obwiniać. Ale dochodząc do wniosku że ty nic nie zrobiłaś  po prostu złudnie czekałaś  szukasz innych winnych. Zmęczona ciężką rutyną   zdawałoby się dążącą do najgorszego stanu  modlisz się. W rozmowie z Bogiem obwiniasz Go bezkarnie  jak tylko potrafisz za to  że pomimo jak bardzo się starasz nic nie wychodzi. Ale to też wcale nie pomaga. Zostajesz z tym bólem zupełnie sama. W niczym ani nikim nie potrafisz odnaleźć oparcia  co powoli cię wyniszcza .

chill.out dodano: 30 grudnia 2011

Nie możesz się pogodzić z jego odejściem. Wstając rano, za każdym razem łudzisz się, że nim zajdzie Słońce, wydarzy się coś, co powoli znowu zacznie zmierzać do nienamacalnej bliskości między wami. Wieczorem uświadamiasz sobie, że jednak to jeszcze nie ten moment, przecież nic się nie wydarzyło. Zaczynasz się obwiniać. Ale dochodząc do wniosku,że ty nic nie zrobiłaś, po prostu złudnie czekałaś, szukasz innych winnych. Zmęczona ciężką rutyną , zdawałoby się dążącą do najgorszego stanu, modlisz się. W rozmowie z Bogiem obwiniasz Go bezkarnie, jak tylko potrafisz za to, że pomimo jak bardzo się starasz nic nie wychodzi. Ale to też wcale nie pomaga. Zostajesz z tym bólem zupełnie sama. W niczym ani nikim nie potrafisz odnaleźć oparcia, co powoli cię wyniszcza .

Czuję zimne  obojętne uczucie z Twojej strony. Nie spodziewałam się  że tak to się zakończy. Każdy dzień przynosi nowe nadzieje  ale z kolei każdy kończący go wieczór odbiera je ze zdwojoną siłą. Nigdy już nie poczuję Twojej miłości  ani nie sprawię  że moja będzie dla Ciebie ważna. Nie pamiętasz już naszych wspomnień  tylko mój rozum potrafił je zatrzymać. To wszystko bardzo boli  nie mógłbyś sobie tego nawet wyobrazić  z pewnością nie poradziłbyś sobie z tym. Czy to oznacza  że jestem silna? Ale gdybym posiadała jakąś siłę  oparcie w tym całkowitym zamknięciu uczuć do Ciebie tylko na własną dyspozycję  bez jakichkolwiek mogłabym to tak nazwać. Ale jest zupełnie odwrotnie. Ja już nawet nie potrafię w sobie tego dusić. Za długo to trwa .

chill.out dodano: 30 grudnia 2011

Czuję zimne, obojętne uczucie z Twojej strony. Nie spodziewałam się, że tak to się zakończy. Każdy dzień przynosi nowe nadzieje, ale z kolei każdy kończący go wieczór odbiera je ze zdwojoną siłą. Nigdy już nie poczuję Twojej miłości, ani nie sprawię, że moja będzie dla Ciebie ważna. Nie pamiętasz już naszych wspomnień, tylko mój rozum potrafił je zatrzymać. To wszystko bardzo boli, nie mógłbyś sobie tego nawet wyobrazić, z pewnością nie poradziłbyś sobie z tym. Czy to oznacza, że jestem silna? Ale gdybym posiadała jakąś siłę, oparcie w tym całkowitym zamknięciu uczuć do Ciebie tylko na własną dyspozycję, bez jakichkolwiek mogłabym to tak nazwać. Ale jest zupełnie odwrotnie. Ja już nawet nie potrafię w sobie tego dusić. Za długo to trwa .

Nie potrzebnie łudzę się  że jeszcze czasem o mnie myślisz. Masz już przecież swoje drugie szczęście  któremu poświęcasz każdą wolną chwilę. Ja odeszłam w zapomnienie  tak samo jak spędzony razem czas. Po prostu .

chill.out dodano: 30 grudnia 2011

Nie potrzebnie łudzę się, że jeszcze czasem o mnie myślisz. Masz już przecież swoje drugie szczęście, któremu poświęcasz każdą wolną chwilę. Ja odeszłam w zapomnienie, tak samo jak spędzony razem czas. Po prostu .

Wielokrotnie walczyłam ze słabością po Twoim odejściu. Zaczęło mi się udawać. Nie byłeś jedynym tematem moich myśli. Nie przykuwałam zbyt dużej uwagi do tego  co  nas łączyło. Czułam  że żyję. Do czasu  gdy przez przypadek znalazłam się w miejscu  które niegdyś było tylko nasze. Wszystko to runęło .

chill.out dodano: 30 grudnia 2011

Wielokrotnie walczyłam ze słabością po Twoim odejściu. Zaczęło mi się udawać. Nie byłeś jedynym tematem moich myśli. Nie przykuwałam zbyt dużej uwagi do tego, co nas łączyło. Czułam, że żyję. Do czasu, gdy przez przypadek znalazłam się w miejscu, które niegdyś było tylko nasze. Wszystko to runęło .

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć