 |
|
Żyjmy, więc tak by każdy dzień był zapamiętany przez nas jak i przez otoczenie. Bądźmy szaleni, spontaniczni. Pozwólmy żeby zawładnęła nami adrealina, nie dajmy wmówić sobie, ze mamy być poważni przez cały ten czas. Róbmy co w naszej mocy, aby podczas śmierci żałował nas nawet właściciel zakładu pogrzebowego./fuckingreality
|
|
 |
|
nie zważając na to, że minęło już tyle czasu, z bólem na przekór teraźniejszości, wciąż intensywnie co noc, szukam zapachu jego płuc na własnej poduszce. / endoftime.
|
|
 |
|
więc proszę, kiedy przyglądasz się źrenicom, wyłapując z nich kolejne fragmenty życiorysu, nie pytaj co czuję. sercem dotknij serca, gdy jesteś przy mnie, jego przyspieszone bicie, każde z uderzeń mówi samo za siebie, tak po prostu bez zbędnych słów, wyczytasz z nich emocje zawarte w uczuciach. / endoftime.
|
|
 |
|
seria chłodnych wieczorów, kiedy zasypiając na jego klatce piersiowej, otulona oddechem, czułam jak serce zwalania tempo, tak jakby poprzez wspólną obecność, w jednej chwili, ciepło całkowicie opanowało wnętrze. sekundy wypełnione zapachem jego perfum, szept słów wgrywający się w każdą myśl, ten przeszywający ciało dreszcz, z delikatnym dotykiem warg wtapiających szczęście w teraźniejszość. / endoftime.
|
|
 |
|
Myślisz, że zabolało mnie to, że masz inną? nie mylisz się, ale na takich tępych skurwieli to mam wyjebane. | desperacko
|
|
 |
|
skończyły się rozstania, skończyło się wybaczanie, skończyły się powroty . już nigdy nie będziemy spędzali razem czasu, już nigdy nie będę mogła nazwać tych chwil " naszymi , wspólnymi " . nie i koniec. obiecałam sobie, że nigdy więcej nie będę taka naiwna, nigdy więcej Ci nie zaufam. szczerze ? moje zaufanie do Ciebie spadło do zera, zniknęło, umarło . teraz już tylko brzydzę się Tobą, twoim zachowaniem, tym jak postępujesz. zniszczyłeś nas, a przy okazji mnie i moje uczucia . teraz już wiem, że każde twoje słowo było kłamstwem, odejdź .
|
|
|
|