 |
|
nic nie zostało z moich marzeń, z moich planów, zobacz
|
|
 |
|
opadam z sił,jestem zmęczony tym wszystkim, tą monotonną codziennością. zdarza mi się zbyt często. za często./nienopozdro
|
|
 |
|
Myślisz czasem o mnie? o tym że mogło nam się udać, ale jednak nie wyszło? Żałujesz że tak wybrałeś? czy może jednak jesteś z tego dumny? Stać się chociaż na jakieś wyjaśnienia? na głupie "żegnaj"? Nie zasługuje na to? Proszę o tak dużo? Ja przepraszam, ja nie mam siły. Ja chcę tylko żebyś zrozumiał, ja chce usłyszeć słowo "przepraszam". Bo ja nie mogę zapomnieć, nie mogę zapomnieć o tych chwilach w których byłam tak strasznie szczęśliwa, szkoda tylko że to tak krótko trwało. Cóż, może nie zasługuje.
|
|
 |
|
Dlaczego mi to zrobiłeś? Dlaczego zostawiłeś mnie w momencie kiedy uwierzyłam że możemy być szczęśliwi? Dlaczego nawet się nie pożegnałeś? Dlaczego tak mnie kurwa zraniłeś? Mam tyle pytań do Ciebie, lecz pewnie nigdy nie usłyszę odpowiedzi.
|
|
 |
|
Jesteś powodem, dla którego tu jestem. Bo tylko Ciebie mogę dumnie nazwać szczęściem.
|
|
 |
|
To ostatnie pożegnanie....przysięgam.Nie mogę polegać na miłości nie wartej złamanego grosza, która donikąd nie prowadzi.Uczę się płakać dla kogoś innego. Kończy się miłość, która nigdy do mnie nie pasowała.Słyszałam wszystko co powiedziałeś...wzięłam to sobie głęboko do serca.Ja nie zapomnę...przysięgam.Niczego nie żałuję, a te ostatnie chwile mam już za sobą.Jutro przypomina mi się tylko tam gdzie nie widzę końca.Jak mogę polegać na moim sercu jeśli je złamię własnymi rękoma? Słyszałam wszystko co powiedziałeś...I nadal kocham Cię, aż do śmierci.Słyszałam wszystko co powiedziałeś...Teraz nie mów już nic.To już ostatnie pożegnanie.Przysięgam.Nie przetrwam żyjąc połowiczną miłością, która nigdy nie stworzy całości. Żegnaj.
|
|
 |
|
zapominam..już dłuższy czas / i.need.you
|
|
 |
|
opadam z sił,jestem zmęczony tym wszystkim, tą monotonną codziennością. zdarza mi się zbyt często. za często./nienopozdro
|
|
 |
|
Powiedz moim oczom, że już nie chcesz w nie patrzeć. Powiedz moim uszom, że już nie chcesz, by słyszały "kocham". Powiedz moim ustom, że już nie chcesz ich całować. Powiedz mojemu ciału, że już nie chcesz go obejmować. Powiedz moim dłoniom, że już nie chcesz ich ogrzewać. I powiedz memu sercu, by przestało bić. Bo przecież Twoje nie zabije już dla mnie już nigdy.
|
|
 |
|
Tak, 'kiedyś' to jest dobre słowo. Niby precyzyjne, a takie rozmyte. Niewiadome. Jak liczba Pi, jak Piekło, które przecież nie istnieje, a zatem może i 'kiedyś' jest wyłącznie iluzją. Jakąś rozpaczliwą obietnicą, która nie zostanie dotrzymana. I mam tak mówić każdemu: 'Kiedyś cię pokocham. Bądź cierpliwy. Kiedyś.' Właśnie tak? / Sławomir Łuczak "Czy to miłość"
|
|
|
|