powiedział, że to koniec. a ona, kręcąc głową, udawała, że nie rozumie. udawała, że nic do niej nie dociera. nie mogła uwierzyć, że właśnie zostaje, jej odebrane szczęście. te, na które tyle czekała. te, o które się tyle modliła.
Marzyła o tej chwili przez te wszystkie miesiące od ich rozstania. O tym, że On wraca do Niej. Ale z biegiem czasu, gdy nie dawał znaku życia, zapomniała o tym marzeniu.
Przyszłam na plac zabaw. Tak, to echo czasów gdy byłam dzieckiem. Małym bawiącym się beztrosko. nagle zrozumiałam że chciałabym być jak te dzieci. Bo wtedy moim największym problemem był brak wiaderka w piasku. /joasia682
Nie myśl sobie, że ja zapomniałam. Ja. Ja naprawdę nie mogę tego zapomnieć. To było zbyt cudowne, żeby od tak wyleciało mi z pamięci./zakochana.niebieskooka