 |
|
Jeżeli nie żyje dla czegoś, to za co umrę? / i.need.you
|
|
 |
|
Tak nienawidzę siebie. I nienawidzę tego całego świata. I cholernie nienawidzę faktu, że nienawidzę każdej chwili / i.need.you
|
|
 |
|
Nie wierzę że jeden dzień może tylko zrobić. Ten dzień zmienil między nami wszystko. To niesamowite, jak nisko upadliśmy. / i.need.you
|
|
 |
|
Coraz częściej zabijam się na raty. / i.need.you
|
|
 |
|
mama często powtarza że musimy iść do lekarza patrząc jak trzymam ręce na klatce piersiowej. Ale co mi zrobi lekarz na złamane serce ? / i.need.you
|
|
 |
|
i czuję, że znów Ciebie tracę, Ona mi Cię zabiera znów / i.need.you
|
|
 |
|
jestem zła. świat mnie do tego zmusił. / i.need.you
|
|
 |
|
Wieczność jest chwilą , gdy żyje się miłością . / i.need.you
|
|
 |
|
Zabawne, że ta znajomość rozpada się tak naturalnie pod wpływem czasu. Coraz mniej bólu każdego dnia, coraz mniejsza tęsknota i myśli tak jakby nie krążą koło Ciebie. Czasami jeszcze tylko to głupie serce się wyrywa, próbuję, ale nie jestem już tak głupia i w odpowiednim momencie chwytam za smycz, przyciągam do klatki piersiowej, bo drugi raz nie przeżyłabym końca tej miłości, rozumiesz? Nie mogę wiecznie opłakiwać jednego końca./esperer
|
|
 |
|
leżałam z głową na jego klatce piersiowej wsłuchując się w uderzenia bicia jego serca . łaskotałam go delikatnie po brzuchu . - boję się tego wszystkiego - szepnęłam niepewnie, odwracając się ku niemu . - czyli czego się boisz ? - zapytał, plącząc dłoń w moich włosach .- siebie . ciebie . nas . uczucia, które jest między nami . tego jak bardzo ci ufam . jak się już zdążyłam przywiązać - wymieniałam kolejno . podniósł się i usiadł, biorąc mnie mocniej w ramiona, posadził sobie na kolanach . przytulił głowę do mojej piersi . - kocham cię, skarbie. kocham nad życie - wyznał . w jednej chwili jakiś obcy ciężar spadł mi z serca . kochał mnie, i nic, ani nikt, nie miał na to wpływu . kochał . nie musiałam się martwić . szkoda, że to wszystko minęło .
|
|
 |
|
kropeczkowafoobia
"A może miało tak być, a ideały nie istnieją, jesteśmy za mali, żeby walczyć sami z beznadzieją..."
|
|
 |
|
po długich tygodniach pozbierałaś się, ale wiesz, że nadejdzie taki dzień, kiedy znowu go zobaczysz i w sekundzie rozsypiesz się na kawałki.
|
|
|
|