 |
|
Poczuj tą pierdoloną bezsilność.
|
|
 |
|
Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi
tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie
wyszło. Za nieprzespane noce i litry
połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele
rzeczy a przede wszystkim za to że mimo tego
jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham
czując się z tym żałośnie.
|
|
 |
|
Przyznam Ci się do czegoś dobrze? Obiecuję,
że nie zajmę Ci zbyt dużo czasu. To tylko
chwila, kilka marnych słów, które w końcu
muszę z siebie wyrzucić. Tęsknie za Tobą,
niewyobrażalnie mocno. Nie umiem sobie
poradzić z tym uczuciem. Chciałabym mieć
Cię przy sobie. Wtulać się w Twoje ramiona,
bo to właśnie w nich czuję się bezpieczna. I
właśnie teraz, w tym momencie najbardziej mi
ich brakuje. Właśnie teraz, gdy czuję się
smutna, przerażona i niewyobrażalnie
samotna. I własnie Ciebie brakuje mi
najbardziej, Twoich ramion i bicia serca.
Właśnie tego.
|
|
 |
|
i znów wracasz bez zapowiedzi, po długim
milczeniu. znowu wygodnie rozsiądziesz się w
moim życiu i idealnie wykorzystasz to jak
dobrze mnie znasz. powiesz odpowiednie
słowa,których zawsze lubiłam słuchać.
dotkniesz tam, gdzie zawsze moje ciało
domagało się pieszczot. trafisz w najczulsze
punkty, na nowo mnie oswoisz, potem
odejdziesz. zawsze odchodzisz, to tak
cholernie pewne jak to, że po tym wracasz.
|
|
 |
|
Nie wiem jak to wszystko interpretować, ale sadzę, że nadeszła już chwila kiedy oboje jesteśmy pewni jak wiele straciliśmy tracąc siebie.Oboje tęsknimy, czekamy i oboje żałujemy, że życie wystawiło nas na tak cholerną próbę, której nie udało nam się przejść.Nie potrafimy żyć osobno, ale nie jestem pewna czy umielibyśmy znów być razem.Wiem, nikt nie mówił mi, że będzie łatwo.Nikt nie obiecywał, że życie jest proste, miłość łatwa w użyciu, a wszystko da się szybko zrozumieć.Przeliczyłam się sądząc, że moja miłość wystarczy i zwycięży wszystko, bo nie ma niczego silniejszego od tego uczucia.A jednak rozpadliśmy się w łzach i w ogromnym bólu i teraz nie wiemy czy da się coś zrobić aby to wszystko naprawić.Nie wiemy czy mamy na tyle sił, aby zacząć wspólne życie od nowa.Jesteśmy tak daleko od siebie, chociaż równocześnie tak bardzo sobie bliscy.Coś nas do siebie ciągnie, ale jest też coś co karze stać w miejscu.Oh miłość jest trudna i zupełnie nie wiem jak mam sobie z nią poradzić./napisana
|
|
 |
|
Im dłużej pozwala się kobiecie tesknić, tym bardziej rośnie miłosc.
|
|
 |
|
tęsknisz za słońcem tylko wtedy, kiedy zaczyna
padać śnieg
zauważasz, że byłeś szczęśliwy tylko wtedy, gdy
ogarnia cię smutek
pojmujesz że ją kochasz dopiero kiedy pozwolisz
jej odejść.
|
|
 |
|
Łzy nie mają nic wspólnego ze słabością
psychiczną.
|
|
 |
|
Westchnąć cicho kolejny raz powtórzyć
‚będzie dobrze, bądź dzielna’.’
|
|
 |
|
Zupełnie inaczej jest, jeżeli masz kogoś,
kto Cię kocha. To Ci daje setkę powodów,
aby żyć. Ja ich nie mam..
|
|
 |
|
nie, ja nie przeklinam jak najęta. to
złudzenie ku.rwa, optyczne.!
|
|
 |
|
i nie wmawiaj mi, że z nim będę
szczęśliwsza. nie ma niczego głupszego niż
odchodzenie dla ‚czyjegoś dobra’. pieprze
takie dobro.
|
|
|
|