 |
|
Drogi Święty Mikołaju, Pod choinkę
chciałabym dostać grubą kase i drobną figurę.
Jednak bardzo Cię proszę, nie pomyl tego jak
w zeszłym roku.
|
|
 |
|
Myślę, że pewne sprawy się już po prostu nie
poukładają, serca nie zrosną, a rany nie
zabliźnią. Ty nie zapomnisz, a on Cię nie
doceni dopóki nie straci.
|
|
 |
|
Czemu za każdym razem gdy patrzę w lustro ,
muszę widzieć ten brzydki ryj? /hermenegildaaa
|
|
 |
|
Mam wszystkiego i wszystkich dość.
Ktoś mi mówi coś , tylko po to , abym lepiej się czuła , serio myślicie , że jestem taka głupia i naiwna , że tak poprostu zacznę się cieszyć z tego , że mówicie ,,ladna '' skoro wiem że nie prawda?
To staje się powoli nudne ./hermenegildaaa
|
|
 |
|
Przecież się nie denerwuję , a nawet sobię nic z tego nie robię , że szedłeś z nią i trzymaliście się za ręce , tak poprostu mam ochotę połamać jej łapy /hermenegildaaa
|
|
 |
|
Nie wyobrażam sobię tego , że miałybyśmy
teraz przestać się przyjaźnić , mimo że to
dopiero nie całe dwa lata , ale najlepsze
jakie mogły być. Zaczęło się od rozmów w
autobusie szkolnym , później spotkania po
za szkołą , nasze sesje , wspólne nocki w
namiocie , spacery z Julką , śmianie się z
każdego kto przechodzi obok nas na ulicy,
nienawiść do jednej osoby, zwierzanie się
ze swoich problemów,i mimo że wciąż
nawijam Ci o jednej osobie ty nic na to nie
mówisz . Wiem,że piszę bez sensu,wiesz o
co chodzi,bo rozumiesz moją głupią gadkę.
Nie musimy chwalić się przy wszystkich i
gadać dla szpanu ,, o to moja psiapsióła'' jak
to niektórzy robią , my wolimy nazywać się
debilami , i tak się dobrze dogadujemy ,
fochamy się co pięć minut , ale i tak zaraz o
tym zapominamy , poznałyśmy nowych
znajomych i nie ograniczamy się do spotkań
z nimi, ze względu na siebię , bo przecież nie
powiem Ci , że masz siedzieć w domu, nie
chcem mieć innych przyjaciół, wystarczy,że
mam Ciebię.Kc/hermenegildaaa
|
|
 |
|
Byłam zbytnio nieodpowiedzialna,szalona,zbyt
głupia i nieco naiwna angażując się w tą
znajomość,ale pragnęłam znalezienia się w jego
ramionach,chwilowego przygarnięcia drżącego
ciała szukającego najbezpieczniejszego
schronienia na świecie i przekonana,że to
właśnie w jego silnych ramionach rzeźbionym
bezpieczeństwem i multum ciepła je znajdę
bezwzględnie.lgnęłam do niego będąc
przekonana,że to właśnie w tym przypadku warto
łamać zasady,uwierz,ufałam jego oczom,tak
cudownie wyglądały w blasku księżyca kiedy
spędzaliśmy swój pierwszy,wspólny
wieczór.Wierzyłam we wszystkie opinie obcych
nam ludzi widzących splecione dłonie dumnych
twarzy idąc przez miasto,to my,moja dłoń w
jego i splecione wzajemnie palce'Są dla siebie
stworzeni',a dzisiejszych nocy płaczę zwijając się
z bólu widząc te wszystkie kłamliwe
twarze.Myślisz,że nie chciałam odejść? Zostawić
tego, odpuścić?Chciałam,cholernie.Nigdy nie
pomyślałabym,że wszystko co widziałam to
wyłącznie pozory zostawiane przez moje
poprzedniczki.
|
|
 |
|
Co ja miałam zrobić? Odchodził i był pewien, że właśnie tego chce, nie słuchał moich argumentów, nie chciał mojej pomocy. Wolał odejść, a ja byłam bezsilna. Błagałam go żeby został, ale na marne. Wszystko co mówiłam do niego jakby odbijało się o ścianę. Czułam się taka mała, słaba, a bez niego nie potrafiłam oddychać. Bez niego wszystko było bez sensu, bolało mnie serce, płuca, dusza, całe ciało. A najbardziej bolał fakt, że traciłam cały swój świat, który zamknięty był w jego osobie. Nikt mi nie mógł pomóc, czułam się tak cholernie źle. Wszędzie zostawiałam swoje łzy i nie wiedziałam jak mam poradzić sobie z okropnym bólem. Zapłaciłam za miłość ogromną cenę, ale nie żałuję, że miałam okazję kochać. Żałować mogę tylko tego, że w tak beznadziejny sposób to wszystko się skończyło. I pewnie nie daruję sobie nigdy, że nie mogłam nic z tym zrobić. / napisana
|
|
 |
|
- A co jeśli umrę?
- Trudno. To umrzesz. I tak nikt nie zauważy.
|
|
 |
|
Ludzie, którzy chcą pozostać w Twoim życiu,
zawsze znajdą na to sposób...
|
|
 |
|
schizofrenia uczuć bywa gorsza, niż
samotność.
|
|
 |
|
prawda jest taka, że czasami brakuje mi
Ciebie tak bardzo, że ledwo mogę to
znieść.
|
|
|
|