Życie od pewnego czasu wydawało jej się tępą, obowiązkową rozgrywką. Los był w niej wyraźnie po drugiej, nie wiadomo czyjej stronie. Więc wbrew sobie godziła się na wszystko. Nie chciała, nie umiała o nic walczyć. Moją karmą jest 'rzetelnie sobie zasłużyć' - kpiła z goryczą. A na to nie miała siły ani - mówiąc szczerze - ochoty.
|