Lubię, jak rzeczy po pewnym czasie przestają mieć dla mnie znaczenie, kiedy jakiś czas wcześniej były co najmniej warte uwagi. Jeszcze lepiej jest, gdy rzeczy, które kiedyś nie miały dla mnie znaczenia i były tylko częścią chorej rutyny, teraz stają się najważniejszą częścią dnia, wypełniając właśnię tę rutynę. Tęsknię za czymś, co dka większości nie jest czymś szczególnym, a nawet często jest niezauważalne, za tak drobnymi szczegółami, że ciężko je zauważyć osobie trzeciej...
|