|
uwielbiam samotne spacery po zmroku. jednocześnie czujesz strach przed każdym ruchomym kształtem, cichym szmerem w mrocznym lesie przy drodze i odczuwasz ulgę. noc jest moim ukojeniem, schronieniem przed cierpieniem dnia codziennego. uwielbiam samotne spacery po zmroku, chociaż czy na pewno samotne ? jest przy mnie mój cień. raz wyprzedza, jakby chciał ochronić. raz chowa się za mną, jakby się bał. nadchodzącego bólu i nagle znika w mroku. może on też, ma już wszystkiego dość. może chcę uciec w objęcie nocy. spacery po zmroku, taka wieczorna ucieczka od tego co niestety, musi w końcu nadejść.
|