tata od razu rozpoznał , że coś jest nie tak . na jego radosne : - cześć córuśka ! . - nie usłyszał ode mnie ani słowa . po chwili zapukał i wszedł do pokoju . usiadł na moim łóżku i zerknął na zdjęcie wiszące na przeciwko - trójki przyjaciół tulących się do siebie i cholernie szczęśliwych na fotografii . też spojrzałam na antyramę . dawno nie widziałam u siebie takiego uśmiechu jak na zdjęciu . powoli wzrok przeniosłam na osobę , która mnie obejmowała . na chłopaka , dla którego kilka miesięcy temu byłam w stanie poświęcić wiele . który przejmował się nami , obydwiema jak nikt inny . który potrafił wywołać długotrwały uśmiech bez względu na to , że sypał się świat . - już mu nie zależy tato . skończyło się . cały czas rozmawiamy z ironią i sarkazmem . nic nie jest tak jak dawniej . - nic nie odpowiadał . słuchał . - zrobisz to za mnie ? . - spojrzałam na niego z oczami pełnymi łez . tata rozumiał mnie bez słów . wstał i ściągnął antyramę wsuwając ją w najdalszy zakamarek szafy
|