|
siedziała boso w kolorowej sukience i warkoczykach na trawie zrywając kwiatki o odurzająco pięknym zapachu. Nad jej głową wesoło świeciło słońce a niebo było tak błękitne jak jego oczy. zaczeła wyrywać płatki z najpiękniejszego kwiatka jaki udało jej się znaleźć. 'kocha,nie kocha,kocha,nie kocha'powtarzała wraz z kolejnym płatkiem . gdy doszła do ostatniego z Jej ust wyrwało się głośne 'nie kocha'
|