głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
zimoweslonce No to piona! Mnie prześladują nawet w lato chociaż wtedy jest to przyjemnością... ale zima czy jesień Być może kiedyś docenisz moją postawę i się mną zainteresu

zimoweslonce

zimoweslonce.moblo.pl
No to piona! Mnie prześladują nawet w lato chociaż wtedy jest to przyjemnością... ale zima czy jesień
No to piona! Mnie prześladują nawet w lato  chociaż wtedy jest to przyjemnością... ale zima  czy jesień    teksty zimoweslonce dodał komentarz: No to piona! Mnie prześladują nawet w lato, chociaż wtedy jest to przyjemnością... ale zima, czy jesień ;/ do wpisu 28 listopada 2010
Być może kiedyś docenisz moją... teksty

zimoweslonce dodano: 28 listopada 2010

Być może kiedyś docenisz moją postawę i się mną zainteresujesz. Wiedz, że nie zwracam aż takiej uwagi na Ciebie, jak inne dziewczyny, bo na prawdę chciałabym, aby coś między nami się zdarzyło. Coś szczególnego i prawdziwego, nie na niby lub nic znaczącego. Poczekam aż sam mnie zauważysz, lub wykorzystam w pełni sytuację, która będzie najlepszą okazją do pokazania siebie i tego, jakim jestem człowiekiem. Chciałabym się tobą zaopiekować, wiesz? ..

Czasami  gdy mówię  że coś mnie... teksty

zimoweslonce dodano: 28 listopada 2010

Czasami, gdy mówię, że coś mnie nie obchodzi, może znaczyć to, że obchodzi mnie to bardzo, ale nie chcę żeby ktoś o tym wiedział, dlatego zachowuję to dla siebie..

Wszystko fajnie  nowe kolory ścian... teksty

zimoweslonce dodano: 27 listopada 2010

Wszystko fajnie -nowe kolory ścian, nowe żyrandole, dywany, tapeta w kuchni- ale remont nic nie zmieni. Nawet zburzenie całego domu i wybudowanie nowego nie wypełni tej pustki. Rzeczy nigdy nie zastąpią człowieka. Nawet w najmniejszym stopniu. Ani maszyna, ani robot lub nie wiem co jeszcze - najlepiej udoskonalona [-rzecz] - nie zastąpi człowieka. Inny człowiek gdyby zajął miejsce poprzedniego, też jemu nie dorówna. Każdy jest jeden, niepowtarzalny. Każdy odchodząc zostawia po sobie ślad, którego nikt nie wymaże, nie usunie z pamięci i na pewno go nie zastąpi..

Taa. Majster popsuj rządzi! haha.. teksty

zimoweslonce dodano: 27 listopada 2010

Taa. Majster-popsuj rządzi! haha..

Zegarek w mojej komórce spieszy się... teksty

zimoweslonce dodano: 27 listopada 2010

Zegarek w mojej komórce spieszy się aż 7 minut, żebym nie spóźniała się na autobus, jednak nigdy nie zdarza mi się wyjść w miarę wcześnie, żebym nie musiała na niego biec..

Nie starałam się bardzo  żeby mnie... teksty

zimoweslonce dodano: 27 listopada 2010

Nie starałam się bardzo, żeby mnie polubiła. Byłam sobą przy niej, czasem zagadywałam. Teraz jesteśmy dobrymi klasowymi kumpelami. I to jest piękne..

Obrałam pomarańczę. Chcesz... teksty

zimoweslonce dodano: 27 listopada 2010

Obrałam pomarańczę. Chcesz kawałek? A może jedną trzecią? Połowę... Dwie trzecie, całą?

Cel osiągnięty  nareszcie... teksty

zimoweslonce dodano: 26 listopada 2010

Cel osiągnięty- nareszcie koleżanki zauważyły i na głos powiedziały, że ciągle się śmieję. Nie ma niczego złego w opowiadaniu śmiesznych sytuacji, które się przytrafiły w ostatnim czasie w autobusie albo innych miejscach i wspominaniu najśmieszniejszych chwil na lekcjach. Lubię śmiać się na przerwach robiąc Ci na złość i mimo, że rzadko masz lekcje w sali obok mnie, często możesz przechodzić obok. Pewnie kiedyś przestanie mnie bawić twój przygnębiony stan, kiedy mnie taką będziesz widzieć, ale na razie z tym nie skończę..

If I had YOU.. teksty

zimoweslonce dodano: 21 listopada 2010

If I had YOU..

Kiedyś w końcu się pojawisz.... teksty

zimoweslonce dodano: 21 listopada 2010

Kiedyś w końcu się pojawisz. Spojrzysz na mnie po czym uświadomisz sobie, że znikając popełniłeś błąd. Zdasz sobie sprawę, że dało Ci to wiele radości ... i już nigdy nie znikniesz..

Jedno wydarzenie  do którego prawie... teksty

zimoweslonce dodano: 21 listopada 2010

Jedno wydarzenie, do którego prawie by nie doszło, doprowadziło do tego, że coraz częściej płaczę przez matkę, która powoduje, że jestem bierną palaczką, a ja nie chę umrzeć na raka, jak tata. Przypomniało mi ono chorobę ojca, na którą cierpiał jak byłam mała, gdy żył i te wszystkie momenty, kiedy występowały jej objawy, kiedy panicznie się bałam. Już o tym nie pamiętałam, bo zaczął po jakimś czasie leczenie, ale chłopak z samorządu szkolnego, który przyszedł na szóstą lekcję w piątek z jakimiś ulotkami, przed samym wyjściem -trzy kroki przed drzwiami- stracił przytomność i upadając mi to przypomniał. W sumie cieszę się, że to stało się u nas, a nie na pustym korytarzu lub schodach... Odzyskał przytomność, pielęgniarka przyszła, zmierzyła mu ciśnienie, zadzwonił dzwonek. W oczach wszystkich tkwiło przerażenie. Gdy zbliżałam się do niego, aby opuścić salę, przyspieszyłam kroku i powstrzymując się, spojrzałam kątem oka na jego strasznie sine dłonie. Nigdy nie pozbędę się strachu..

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV