 |
tonatyle.moblo.pl
wiem że się na niego nie doczekam. wiem że nikt nie jest mi przypisany. wiem że ON nie wróci że nie tęskni. zdaję sobie sprawę że czeka mnie zakon lub zwykła szara
|
|
 |
|
wiem, że się na niego nie doczekam. wiem, że nikt nie jest mi przypisany. wiem, że ON nie wróci, że nie tęskni. zdaję sobie sprawę, że czeka mnie zakon lub zwykła, szara rzeczywistość. w nic innego nie wierzę - już nie. przyzwyczajenie.. / tonatyle
|
|
tonatyle dodał komentarz: |
25 października 2011 |
tonatyle dodał komentarz: |
25 października 2011 |
tonatyle dodał komentarz: |
25 października 2011 |
tonatyle dodał komentarz: |
25 października 2011 |
 |
|
- wybacz mi.. - szepnął. - musiał minąć rok, żebym uświadomiła sobie jak bardzo się zakochałam.. - przyznała, a on przytulił ją jeszcze mocniej. - musiał minąć rok, żebym uświadomił sobie ile straciłem.. - powiedział, po czym pocałował ją. tak jak najbardziej lubiła, w sposób, za którym najbardziej tęskniła. była tak szczęśliwa, że aż brakło jej tchu. nareszcie spełniło się jej największe marzenie. on. / tonatyle, cz.4
|
|
tonatyle dodał komentarz: |
24 października 2011 |
 |
|
następnego dnia, jadąc do jego miejscowości, wysłała mu smsa. "zrób coś dla mnie. wyjdź dzisiaj z domu i przejdź się do mojego ulubionego, najbardziej znanego miejsca w Twoim mieście. o godzinie 15, ja też wyjdę. myśl o mnie. tęsknię" - napisała i uśmiechnęła się do siebie. godzinę później zobaczyła go. stał odwrócony do niej tyłem, przyglądał się przechodniom, zabytkom. "to my was zostawiamy, chodź kochanie" - powiedziała jej przyjaciółka do swojego chłopaka. podeszła do niego cicho i chwyciła jego dłoń. - co..jak? - pytał, nie dowierzając. - busem. - odparła żartobliwie, patrząc w jego czekoladowe oczy. nie wytrzymała i wtuliła się w jego ramiona. otulił ją mocno, tak jakby trzymał cały świat w swoich ramionach. - tęskniłam, bardzo. nie sądziłam, że Ty..- że ja też? - dokończył. / tonatyle, cz.3
|
|
 |
|
zamierzała go zrealizować. "nie mogę tego zmarnować" - pomyślała, wystukując numer swojej przyjaciółki. nareszcie pojawił się jakikolwiek znak od niego. wciąż jej na nim zależało, tak jak na nikim innym. pragnęła, by znowu był jej. chciała ponownie go zobaczyć, uściskać, wrócić do niego. - hej, napisał do mnie. - oznajmiła przyjaciółce zwyczajnie, nie musząc jej nawet uzmysławiać o kim jest mowa. - mam plan. - rzuciła, i zaczęła go objaśniać. / tonatyle, cz.2
|
|
 |
|
popijała najzwyklejsze pod słońcem piwo, gdy dostała smsa. na ekranie wyświetliło się imię jej byłego. zachłysnęła się, nie dowierzając. nie pisał do niej prawie od roku, pomijając życzenia urodzinowe. "co go nagle skłoniło?" - pomyślała i otworzyła okienko z treścią wiadomości. "- jutro nasza rocznica, pamiętasz? nie myślałem o niej od dawna, aż tu nagle..zatęskniłem za Tobą, za naszymi rozmowami, za tym dniem. wiesz ile bym dał, żebyś tu była? ile bym dał, żeby znowu być tym chłopakiem co rok temu? tym, który Cię przytulał, całował czy chociażby zwyczajnie słuchał..? przepraszam, że musiałaś tyle przeze mnie cierpieć. wiedz tylko, że ja nie zapomniałem. wciąż pamiętam i..wciąż o Tobie myślę. tęsknię". - przeczytała, a z jej oczu popłynęły łzy. nie dowierzała. myślała, że zapomniał, że to wszystko nic dla niego nie znaczyło. wciąż myślał o tym wszystkim, co było między nimi rok temu. nie odpisała mu nic. nie dlatego, że nie wiedziała co, ale dlatego, że miała pomysł.. / tonatyle, cz.1
|
|
tonatyle dodał komentarz: |
24 października 2011 |
 |
|
i znów poczuję się jak gimnazjalistka, która podłapała od rówieśników parę przekleństw i każdego dnia powtarzała je tysiąc razy, aż stało się to normą. ponownie będę patrzeć jak wszystko co było dla mnie ważne lgnie w gruzach, jak on odchodzi z tym swoim uśmiechem, zabierając moje serce. będę płakać, cierpieć, wyć, tęsknić i tak w koło. każdy nowy dzień znowu stanie się walką o lepsze jutro, które nie będzie chciało nadejść. bitwa myśli i resztek serca będzie miała na mnie ogromny wpływ, a rozum nie rozstrzygnie tej wojny. boję się, że nie zapomnę, że już wiecznie będę musiała się zmagać z takimi sytuacjami, że nigdy nie spełnią się moje skromne wizje na przyszłość. niewiele wymagam, jeszcze mniej otrzymuję. kojarzę się ludziom z radością, z humorem, a tak naprawdę nie mają pojęcia ile sił muszę włożyć w całe to przedstawienie oraz o tym, że pod maską ze sztucznym uśmiechem kryje się zwykła, melancholijna dziewczyna, której życie nie raz dało już w kość.. / tonatyle {refleksje, 20.10}
|
|
|
|