głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
definicjamiloscii gdzie podziała się tamta tryskająca życiem dziewczyna w kolorowych rajstopach i spódniczkach w kratkę uśmiechająca się do każdego przechodnia nucąca pod nosem '

definicjamiloscii

definicjamiloscii.moblo.pl
gdzie podziała się tamta tryskająca życiem dziewczyna w kolorowych rajstopach i spódniczkach w kratkę uśmiechająca się do każdego przechodnia nucąca pod nosem 'Smerf
gdzie podziała się tamta... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2010

gdzie podziała się tamta tryskająca życiem dziewczyna w kolorowych rajstopach i spódniczkach w kratkę, uśmiechająca się do każdego przechodnia, nucąca pod nosem 'Smerfy'? gdybyś choć jeszcze raz spojrzał na wnętrze, a nie cynicznie patrzysz na mój nowy styl.. w głębi duszy nie jestem tym kogo właśnie udaję. nie jestem tą pustą lalą, bawiącą się każdym napotkanym facetem. co noc leżę w łóżku, w swoim ulubionym starym dresie, zwijając się bólu, spowodowanego tęsknotą za Tobą.

nie był wszystkim. miałam jeszcze... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2010

nie był wszystkim. miałam jeszcze wiele innych osób, rzeczy, równie ważnych. przyjaciół, rodzinę, pasje. natomiast, on, każdej czynności, każdemu dniu, nadawał sens.

przezroczyste  mokre. rodzą się w... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2010

przezroczyste, mokre. rodzą się w oczach. podążają przez policzek. czasem skapują na ubranie, niekiedy znikają w ustach. pojawiają się ostatnio często. od momentu kiedy się rozstaliśmy, bardzo się do mnie przywiązały. prosiłam. nie chcą dać mi spokoju. gdy czuję się choć trochę źle pomimo, że nie chcę, płaczę jak psychicznie chora idiotka w ataku histerii.

  dzień dobry. poproszę dwa deko... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2010

- dzień dobry. poproszę dwa deko uśmiechu. kilogram szczęścia. paczkę wyrozumiałości.. hm, o i jeszcze miłość. worek mega! wszystko proszę na kreskę. nie posiadam chwilowo odpowiednich środków, aby za to zapłacić.

nie interesują mnie nagie zdjęcia... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2010

nie interesują mnie nagie zdjęcia robione w łazience ukradkiem aby czasem mama nie zobaczyła, nie widzę nic interesującego w nielegalnych filmach porno, wystawianych w internecie. Moje bluzki zwykle zakrywają brzuch czasem, tylko czasem włożę mini. Obcasy chowam głęboko do szafki, wyciągam je tylko dla Ciebie. Nie mam czerwono pomalowanych paznokci, a biustonosz jest zawsze na miejscu, mimo to dostałam miano dziwki. dlaczego? bo lubię uśmiechać się do Ciebie. - anylkaa.

co ku temu  że ma najpiękniejsze... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2010

co ku temu, że ma najpiękniejsze oczy świata nie mam wątpliwości. zupełnie inaczej jest z moją świadomością o ilości dziewczyn jakie ma.

przysięgam. Jego miłość była... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2010

przysięgam. Jego miłość była idealna.

obecnie pytanie 'czemu mi to robisz?'... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2010

obecnie pytanie 'czemu mi to robisz?' nie jest najodpowiedniejszym.

  apsik!   co jest?   alergia. na... teksty

definicjamiloscii dodano: 10 lipca 2010

- apsik! - co jest? - alergia. na frajerów.

zbliżają się moje urodziny  które... teksty

definicjamiloscii dodano: 9 lipca 2010

zbliżają się moje urodziny, które całe już sobie perfidnie zaplanowałam. przy osobie, której mogę powiedzieć wszystko bez względu na okoliczności. osobie, której ufam. osobie, przy której jestem w stu procentach sobą. nie dość, że będę się świetnie bawić, to jeszcze nie będę mieć czasu na pomyślenie głupiego życzenia z prośbą, żebyś wrócił.

wywieszono wielkie ogłoszenie  o... teksty

definicjamiloscii dodano: 9 lipca 2010

wywieszono wielkie ogłoszenie, o pociągu jadącym do szczęścia. miał po raz pierwszy, i zapewne ostatni, przejeżdżać przez moje miasto. o wyznaczonej porze stawiłam się na dworcu. patrzyłam jak ludzie pchając się do wejścia. pociąg był długi, a cholernie zapchany. w końcu odjechał. a ja siedząc, na opustoszałym peronie, w Jego objęciach, napawałam się szczęściem. i wcale nie musiałam nigdzie jechać. nie szukajmy go, ono samo nas odnajdzie.

siedziałam na przystanku... teksty

definicjamiloscii dodano: 9 lipca 2010

siedziałam na przystanku autobusowym. jeden z przechodniów upuścił jakąś małą kartkę. brunet, około metr osiemdziesiąt pięć, szmaragdowe oczy. był piękny. czym prędzej zerwałam się z miejsca i podbiegłam po zgubę. chciałam mu Ją oddać, ale kiedy złapałam w dłonie.. to był bilet na pociąg. 'kierunek: szczęście. peron: 4. odjazd: 16.00.'. pośpiesznie spojrzałam na zegarek. została mi tylko godzina. obecnie kierował mną czysty egoizm. przywłaszczyłam sobie własność, tamtego przystojniaka. chciałam tylko być szczęśliwa.. schowałam jakże ważny świstek do kieszeni swetra i zasunęłam ją. ruszyłam biegiem w stronę dworca. gdy już tam dotarłam kręciłam się po wszystkich peronach. zbiegałam po schodach z góry na dół, i odwrotnie. odnalazłam peron 1, 2, 3.. 4 nie było. wyczerpana opadłam na ziemię. uświadomiłam sobie, że miałam szczęście na wyciągnięcie ręki, ale odmówiłam przez zwyczajny egoizm. tamten brunet był moim szczęściem, z którego tak perfidnie zrezygnowałam.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV