 |
|
Została podjęta współpraca w zakresie tworzenia strony z autorem pięknej powieści pod tytułem „Weronika”. Dlatego aktualizacje na stronie nie będą ta często dokonywane, dopóki nie zostaną zakończone prace na tych dwóch stronach, na których będzie dostępna bezpłatnie do przeczytania powieść, na której też nie będzie żadnych reklam. Autor powieści chce być anonimowy. Poinformuję, jak strona z powieścią będzie dostępna i podam adres strony WWW.
|
|
 |
|
Chwilami przetoczą się kłębowiskiem scenariusze, dialogi i sposoby, tak, przyciągasz mnie tak jak ja ciebie i mógłbym wszystko, mógłbym zabrać cię do mojego świata by doświetlić go twoim ale nie wierzę, ani sobie, ani tobie, dojdziemy tylko tam gdzie prowadzą wszystkie historie.
|
|
 |
|
I dziwić się, że zmysły odchodzą gdy szaleńczych chwil posucha. Dziwić się, że widzę zjawy gdy po horyzont pustynia, że tańczę z wiatrem gdy wichry namiętności utknęły w księgarniach.
|
|
 |
|
Między zimą a wiosną, między snem a życiem, między śmiercią a działaniem, prawdą a wolą, ciszą a zdaniem.
|
|
  |
|
I czasem, przychodzi taki moment w życiu człowieka, że trzeba zrezygnować, zapomnieć, pójść na przód. I nieważne jak cholernie by ci zależało, jak trudne by to było. Po prostu trzeba.
|
|
 |
|
Nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile energii muszę poświęcić, żeby zjeść chociaż jeden posiłek. Wracamy do starych nawyków, które odbierają samą siebie. Walka.
|
|
 |
|
Bezsilność i bezradność tańczy wokół mnie.
|
|
 |
|
Największą walką z jaką zmaga się człowiek to ta pomiędzy myślami, które znają prawdę a sercem, które nie chce jej dostrzec.
|
|
 |
|
Czekać na męża i pokazać mu jak bardzo Go kocham w inny sposób niż słowny, czy iść spać? 😴
|
|
 |
|
Czasem mam tak, że tęsknię za dawną „JA”. Czasem zastanawiam się, czym sobie zasłużyłam na tak dobre życie skoro przeszłość tak daje w kość. Dzieciństwo, które odbija się na teraźniejszości przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. Ile osób zostało? Ile osób odeszło a oczekiwałam, że zostaną ze mną do końca życia. Czy gdybym kiedyś postanowiła pójść w innym kierunku, gdzie bym teraz była? Czy miałabym to co mam? Czy szczęście dałby mi ktoś inny takie jakie daje mi mąż? Czy ktoś zaakceptowałby mnie w 100% z moimi wadami, z moją chorobą i z moimi problemami. Dziś mogę tylko się zastanawiać. Choć mam już kilku facetów, którzy wyznali mi miłość, gdy miałam szczęście obok. Czy gdybym nie miała faceta poszłabym w to? No nie wiem, zostało gdybanie. Czy faceci, którzy są szczerzy i idą 100% w prawdę ułożyli sobie życie, czy wciąż myślą o mnie? Czy kiedyś ktoś znów wyzna mi miłość stawiając wszystko na jedną kartę? Jest tyle pytań które zostają bez odpowiedzi
|
|
|
|