|
Zdążyłam Cię zauważyć już z odległości 11 metrów. Nie byłam w stanie opanować łomotu serca, ani coraz to bardziej przyspieszającego tętna. Mijałeś mnie, a moje kąciki ust mimowolnie uniosły się ku górze. Odpowiedziałeś mi tym samym. Po 15 minutach i 48 sekundach poczułam wibracje telefonu. Moje oczy stały się ognikami szczęścia, gdy zobaczyłam, że nadawca ma Twoje imię. Na małym ekranie starej Nokii wyświetliły się słowa: "Uwielbiam, kiedy się uśmiechasz, a ten uśmiech jest dla mnie. :)" Odpisałam: "Dla Ciebie jest też każde uderzenie serca. :)" Nie zdążyłam załapać co się dzieje, a Ty już stałeś za mną. Odwróciłeś mnie delikatnie i dotykając dłonią mojego policzka, zapytałeś, czy możesz tego posłuchać. /lubiejakoddychasz.
|