 |
|
Kiedy leżę w łóżku, przykryta po sam czubek głowy kołdrą, wcale nie myślę o Tobie i tych twoich zarąbistych niebieskich oczach. Wcale nie spoglądam co chwila na ekran telefonu czy przypadkiem nie wysłałeś mi sms-a. W ogóle nie mam twoich zdjęć na telefonie. Nawet przez chwilę nie przechodzi mi myśl przez głowę że cię kocham. Tylko szkoda, że mówię to z krzyżykami na placach schowanymi za plecami.
|
|
 |
|
I są czasem momenty zawahania, kiedy mamy ochotę wszystko pieprznąć w cholerę ale z drugiej strony wiemy, ze to oznacza naszą zgubę. I o dziwo czasem, rzadko wybieramy dobrze.
|
|
 |
|
Chciałam cię narysować ,ale od samej myśli o tobie połamałam wszystkie ołówki..
|
|
 |
|
Odizolowanie pochłaniało wszystkie uczucia i napełniało duszę pustką, częściowo unicestwiało nawet poczucie człowieczeństwa. Bo o człowieczeństwie nie decydują ani nasze ciała, ani umysły, lecz odczucia. [...] Pozbawieni uczuć przestajemy być ludźmi.
|
|
 |
|
Wiem to na pewno,
że kiedyś będziemy leżeć na trawniku w środku
nocy i patrzeć na gwiazdy.
|
|
 |
|
Bo chyba to boli najbardziej. nie mieć kogoś i w dodatku go stracić..
|
|
 |
|
Lecz przyjdzie kiedyś ktoś, kto powie Ci, że Kocha, że taką jaką jesteś pragnął i chciał, i będzie tylko z Tobą przez wszystkie dni i noce, a On zostanie sam, sam siebie będzie miał...
|
|
 |
|
Szczęściem był kolor jego oczu, jego śmiech,
jego obecność.
|
|
 |
|
za mało jest cudownych chwil by bać się tych pozornie złych .
|
|
 |
|
Mijając się obracam się pod dobrym kątem, żebyś widział lepszy profil mojej twarzy, uśmiecham się do przyjaciółki swoim najlepszym uśmiechem, poprawiam włosy i śmieję się perliście. A gdy na mnie patrzysz odwracam się niby zaskoczona i szepcę zawstydzona "cześć" zastanawiając się czy tym razem zwróciłam Twoją uwagę.
|
|
 |
|
Miłość to jest takie coś, czego nie ma. To takie coś co sprawia, że nie ma litości... To tak jakby budować dom i palić wszystko wokół... Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach, miłość jest wtedy, jak do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz Moja Maleńka i kiedy patrzysz jak ona je, a sam nie możesz przełknąć... Wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha... Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić.
|
|
 |
|
Nie warto martwić się czymś, czego nie można uniknąć. Dość będzie zmartwień, kiedy to już nastąpi.
|
|
|
|