 |
|
A gdyby spotkać tak dziwną osobę którs idzie przez las jak ja, tańczy ciesząc się zapachem lasu i błądzi myślami aż nie starcza ich na rozsądek.
|
|
 |
|
Pustka, gdzieś między sukcesami, doskwiera jak cholerna drzazga w stopie, nie sposób skakać z radości, żadnej radości. Idę wszędzie gdzie jestem wspaniały i cięgle boli, i na co mi starania aby być doskonały. Myślałem, że wypełnisz wszystkie czarne dziury, że nigdy nie spojrzę na horyzont szukając ratunku. Śniłem dziś, że szczęście jest możliwe ale otwierając oczy wiedziałem już że to tylko chwile.
|
|
 |
|
Umrzeć jest łatwo, żyć znacznie trudniej.
|
|
 |
|
'Czy jest coś, co chciałbyś mi powiedzieć?' To pytanie nie tylko paraliżuje osobę zapytana, ale również pytajaca.
|
|
 |
|
Wszytko potoczyło się nie w tę stronę, już nie pamiętam kiedy, już nie wiem ile razy i co było moją winą a co zbiegiem zdarzeń przeciw mojej drodze. Taki jestem, że idę najlepiej jak potrafię ścieżką która nie jest dla mnie, tak mam, że biegnę nią ciągle oglądając się na krainy za horyzontem. Kręci mi się w głowie od tego jak bardzo dobrze robię to czego nigdy nie chciałem, jak jestem dobrym wrogiem samego siebie.
|
|
 |
|
wspomnienia mogą być najlepszym antydepresantem lub najlepszym powodem do samobójstwa. pracuj na nie tak, aby były tylko tym pierwszym.
|
|
 |
|
'upadłem to nie było śmieszne, nadal wiem, że w upadku najgorsza jest świadomość przez co się upada. rozstania, powroty czasem bez chęci powrotu, jak się jebie to wszystko i gdzie jest wtedy zdrowy rozum?'.
|
|
 |
|
Zdradę jesteś w stanie wybaczyć, bo Ci zależy, bo po prostu go kochasz. Ale tych cichych szeptów podświadomości, że dotykał Cię dokładnie tak samo jak ją- nie uciszysz.
|
|
 |
|
Już nigdy Tobie nie powiem; zaszczytem było dla mnie istnieć w tym samym czasie co Ty. Nawet jeśli z Twoim odejściem wiązały się łzy. Świat był lepszy gdy tu byłeś. I się o mnie troszczyłeś... To jest okej, że mnie zostawiłeś. Często myślę o naszych wieczorach i tęsknię i nigdy nie przestanę. I czasem nadal uciekam. 🖤🏴
|
|
 |
|
Życie jak film, jak plan, jak aktor robię wszytko zgodnie ze scenariuszem, uśmiechasz się, czasami, czasami wierzysz, ufasz że nie jesteśmy na scenie. A w głowie to czego chcemy, tak daleko, tak odbiegło, nie można już prawie dogonić tego czym jesteśmy, gdzie chcemy być, tylko przed snem czując powiew wolności, życia które utraciliśmy dla poprawnych decyzji. Lubię zasypiać, lubię być tam gdzie uśmiecham się na prawdę.
|
|
 |
|
Nie patrz na mnie, nie uśmiechaj się, jestem w klatce, nie mogę Cię dosięgnąć, nie potrafię przebić się przez pręty zobowiązań, chyba że podejdziesz blisko, dotknę wyciągjąc rękę, choć, bliżej, niech zetkną się nasze usta, jakby nie było żadnej klatki, żadnego świata
|
|
|
|