 |
|
i ten strach w jej oczach. strach przed tym że go straci.
szkoda by mi było gdybym miała to stracić.
|
|
 |
|
tak, popełnię ten sam błąd jeszcze tysiąc razy jeśli trzeba będzie.
kurwa, przecież ja walcze o własne szczęście !
|
|
 |
|
jeśli dzwonisz, piszesz codziennie, patrzysz się na mnie, przyjeżdżasz, opowiadasz o sobie i interesujesz się moim życiem, dajesz mi swoją bluzę, a później ją nosisz parę dni to wiedz, że robisz mi nadzieję. a jeśli masz w to wyjebane i nic to dla Ciebie nie znaczy to wiedz, że będę pewnie płakać.
|
|
 |
|
-Kochanie.
-Słucham?
-Mogę?
-Ale co?
-No zakochać się w Tobie. W twoich brązowych oczach, włosach, oddechu ... tym jak się uśmiechasz, że nie wiążesz sznurówek, że nie jesteś dobry z matmy... tym, że jesteś sobą
|
|
 |
|
szkoła? to tutaj poznaję prawdziwych przyjaciół. To tutaj jem jedną bułkę na spółkę z dziewczynami. to tutaj wypiję półlitrową fantę na jednej z przerw i zapije to kubusiem. to tutaj rodzą się pierwsze plotki, kłótnie, problemy. szkoła - narzekasz ale bez niej by nie było tego wszystkiego.
|
|
 |
|
dzwoń do mnie częściej. to pomaga.
|
|
 |
|
Bo teraz jestem naprawdę szczęśliwa... Nie to, co kiedyś :)
|
|
 |
|
plac zabaw, dawne miejsce w którym spędzaliśmy tak wiele czasu, zajęte jest przez inne młodsze dzieci, huśtają się na tych samych huśtawkach i wymyślają bezsensowne zabawy w piaskownicy, biegają i rzucają się tym samym piaskiem który jeszcze niedawno był w naszych włosach. Teraz to ich teren, i teraz to oni pracują na zajebiste wspomnienia
|
|
 |
|
brązowe oczy, ciemna cera, cudowny uśmiech, zajebisty charakter i jak tu się nie zakochać?
|
|
 |
|
niesamowite uczucie, gdy myślicie o tym samym. czujesz, że jesteście prawdziwymi, bratnimi duszami. widujecie się codziennie, non stop przytuleni, wystarczy jedno spojrzenie by wiedział co zrobić. tak, tak czujecie to samo. zakochaliście się.
|
|
 |
|
znałam Go tak krótko, a w Jego ramionach czułam się bezpieczniej niż kiedykolwiek. / 2rainbows.
|
|
 |
|
Gdy nie miałam, podzielił się. Gdy cierpiałam, wysłuchał. Gdy nie rozumiałam, wytłumaczył. Gdy płakałam, otarł łzy. Gdy zostałam, poczekał. Gdy zawiodłam, wybaczył. Gdy podziękowałam, zapytał: 'za co?'
|
|
|
|