 |
|
Chodź ze mną, pokolorujmy świat. Zamieńmy szarość dnia na tęczę żywych rozmaitości! Choć na jeden dzień zamieńmy to wszytko na bajkę. Chodź, przebierzemy się za księcia i księżniczkę! Kolorowymi pisakami dorysujemy sobie zamek z pięknym ogrodem oraz komnatę- pełną złota. Zróbmy to razem, teraz... Pobawmy się w to choć na chwilę i powiedzmy o tym reszcie świata. Oni uwierzą... Zawsze wierzą w to, co jest szemrane po kątach. A całą tą historię zakończymy słowami "i żyli długo i szczęśliwie" - tak naprawdę dopiero po nich zacznie się nasza bajka. Bo po słowach "i żyli długo i szczęśliwie" nikt nie zastanawia się czy rzeczywiście było "długo" i czy to
"szczęśliwie" było naprawdę...
|
|
 |
|
Pamiętam te długie wieczory, kiedy, gapiąc się w gwiazdy, granatowe niebo lub po prostu - w sufit, ciągle o tobie marzyłam. Leżałam tak, zupełnie nieruchomo, bardzo często na bezdechu, wymyślając o nas bajki i snując historię naszej wiecznej miłości. Do tego stopnia zaprzątałeś moje myśli, że w końcu nie byłam w stanie myśleć o niczym innym nawet za dnia. A więc chodziłam, marzyłam i snułam, zupełnie nieobecna, ale w pełni żywa prosząc po cichu los, by zepchnął ciebie na ścieżkę, po której wówczas stąpałam.
Pragnęłam Twojego wzroku bardziej niż powietrza, dotyku bardziej niż
jedzenia i pocałunków bardziej niż wody. Chciałam siadać obok Ciebie
na ławce w parku, rozmawiać i się śmiać. Chciałam, byś nocami scałowywał koszmary z moich powiek, byś ciągle przy mnie był, chronił i czuwał. Pragnęłam ciebie takiego, jakim byłeś - niedoskonałego i prawdziwego. Nie miałam zamiaru nic w tobie zmieniać.
|
|
 |
|
Ludzie się kłócą, trzaskają drzwiami i nienawidzą. Są momenty, w których chcą się pozabijać, pozamykać te rozdziały i zacząć nowe życie. Chcą odejść, jednak ludzie też się kochają i to każe im wracać.
|
|
 |
|
Najlepiej nie mieć nic. Przynajmniej nie boisz się że coś stracisz.
|
|
 |
|
zapamiętaj dobre chwile, one mogą już nie wrócić .
|
|
 |
|
Nowe zawsze jest niepewne.
|
|
 |
|
Ze słów powstają zdania, w których można wyrazić uczucie lub przekląć dzień, w którym się urodziłam.
|
|
 |
|
Nie warto starać się zatrzymywać przy sobie ludzi, przebaczając im każdy błąd, spędzać z nimi czas i każdego dnia obdarzać większym zaufaniem. Oni później i tak dokopią Ci tak mocno, że stracisz wiarę w innych
|
|
 |
|
Zawsze, gdy z nim jestem, choć odurza mnie jego obecność, przychodzi do mnie myśl, której się boję: Gdzieś w głębi ogarnia mnie przerażenie, że jeśli go stracę, to jakbym straciła część siebie i zostanę okaleczona już na całe życie.
|
|
 |
|
Zgadnij jak się czuję, ze świadomością przegranej? Jak ofiara? Skądże. Czuje się jak zwycięzca, ponieważ wiem, że zrobiłam wszystko co mogłam by Cię mieć. Dałam z siebie dwieście procent, wypluwałam płuca, nie jadłam i nie spałam po nocach. Szkoda tylko, że tak późno zrozumiałam, że istnieją walki które z góry skazane są na straty.
|
|
 |
|
Codziennie od nowa uświadamiam sobie, że nie tak miało wyglądać moje życie. Wszystko jest inaczej niż zaplanowałam, inaczej niż bym chciała. Ciągle jest źle, ciągle tracę to na czym mi zależy.
|
|
 |
|
wszystko na pokaz, bo wolą mieć niż być,
co z tego, prędzej zaufasz im niż mi
Mijamy się, oceniamy nawzajem,
nikt nie jest ideałem i każdy odstaje,
patrzę na Ciebie, Ty na mnie, taki instynkt,
codziennie walczę, trudno się tego wyzbyć,
wszyscy mamy to samo, choć czego innego chcemy,
podcinając wspólną gałąź - spadniemy./ A my
|
|
|
|