 |
|
"Okazuje się, że wszyscy jesteśmy zagubieni. Poranieni. Złamani. Wszyscy staramy się zrozumieć, o co chodzi w życiu. Czasami czujemy się bardzo samotni, ale przypominamy sobie o kręgu najbliższych. Ludziach, którzy czasami nas nie znoszą, ale nigdy nie przestaną kochać. Ludziach, którzy pomogą bez względu na to , ile razy spieprzymy i ich odepchniemy. To nasz krąg. Ci ludzie i te zmagania to mój krąg. Zatem tak, upadamy, ale robimy to razem. Podnosimy się również razem. Uporawszy się ze zmaganiami, płaczem i bólem, idziemy naprzód krok za krokiem. Bierzemy kilka głębokich oddechów i odprowadzamy się nawzajem do domu."
|
|
 |
|
Nowy rok. Nowe problemy nowe rozterki.
Wszystko nowe. Stara tylko ja
|
|
 |
|
nawet twój głos wewnętrzny ma wadę wymowy.
|
|
 |
|
po co marnować życie na strach przed śmiercią.
|
|
 |
|
nieważne ile osób zabiłam - ważne, jak się dogaduję z tymi, którzy jeszcze żyją.
|
|
 |
|
pewnego dnia zdobędę to życie.
|
|
 |
|
wszystko, co czułam, to głód. straszny głód, który mogłabym nazwać brakiem, potrzebą, bezsilnością, frustracją, pustką. prześladował mnie, zżerał, a wkrótce miał żarłocznie połknąć.
|
|
 |
|
Odrzuć przeszłość, teraźniejszość jest zbyt piękna by ją marnować.
|
|
 |
|
Nienawidzę pożegnań. A już szczególnie nienawidze, kiedy ludzie odchodzą nagle. Kiedy żadne pożegnanie nie jest możliwe".
|
|
 |
|
“Wielkim błędem jest zrujnowanie teraźniejszości poprzez rozpamiętywanie przeszłości, która nie ma przyszłości”.
|
|
 |
|
gdyby ktoś mnie pokochał, nie teraz, wtedy, zanim narkotyk stał się wszystkim.
|
|
 |
|
odczekać sześć godzin, albo kilka dni, parę miesięcy, rok. potem znowu zaświeci słońce.
|
|
|
|