 |
|
-Uczucie, które rodzi się między mężczyzną, a kobietą, jest czymś pięknym i potrzebnym. Trochę jak ogień, który nie tylko ogrzewa, ale i topi, sprawia, że żelazo poddaje się formowaniu.
-Ale ogień z czasem może wygasnąć...
-Tak, jeśli się go nie podtrzymuje.
-Bywa jednak i tak, że dorzucamy do ognia, a zamiast płomienia pojawia się masa dymu.
-Tak jak ostatnio przy ognisku?
-Właśnie.
-Nie zauważyliśmy, że drwa były mokre.
-A jeśli w życiu też czegoś nie zauważymy? Wydaje się, że rozpalamy ognisko, a w efekcie tylko kopci. Płaczemy, dusimy się, można nawet się zaczadzić...
-Trzeba najpierw sprawdzić drewno. Przyjrzeć mu się dobrze, nie po ciemku, ale w świetle dnia, w razie czego wysuszyć w słońcu, co oczywiście może zająć trochę czasu..
|
|
 |
|
Chciałabym znowu tak czuć, mieć motyle w brzuchu i uśmiech od ucha do ucha. Chciałabym ponownie odbierać telefon z myślą, że dzwoni ten Ktoś. Chciałabym denerwować się przed spotkaniem, a widząc Jego czuć przyspieszone bicie serca. Chciałabym ukradkiem na Niego spoglądać, a potem tak zwyczajnie patrzeć głęboko w oczy i trzymać się za ręce, ściskać ile sił...
|
|
 |
|
Nauczyłam się dostrzegać subtelną różnicę między trzymaniem się
za ręce a połączeniem dusz. Dowiedziałam się, że miłość to nie tylko
pożądanie, a przebywanie w czyimś towarzystwie nie oznacza
bezpieczeństwa. Zaczęłam zdawać sobie sprawę, że pocałunki nie
są przypieczętowaniem umowy na całe życie,
a prezenty nie są obietnicami. A potem zacznę akceptować swoje
porażki i znosić je z podniesioną głową, otwartymi oczami i
wdziękiem osoby dorosłej, a nie z żalem i gniewem dziecka. I
nauczę się kroczyć drogami własnej codzienności, bo jutro jest
zbyt niepewne, by coś na nim budować. Po pewnym czasie przekonam się,
że nawet rozkoszne ciepło słońca parzy skórę, gdy zbyt długo go
zażywasz. Zasadzę więc własny ogród i przystroję swą duszę,
zamiast czekać, aż ktoś przyniesie mi kwiaty. I przekonam się,
że naprawdę potrafię wiele znieść.. Że naprawdę jestem silna.
I że mam swoją wartość...
|
|
 |
|
Usiłowałam znaleźć jakiś sens we wszystkim, co mi się przytrafiło. Kiedy to się okazało niemożliwe, próbowałam znaleźć sens w czymkolwiek..
|
|
 |
|
Szukaj w sobie siły, entuzjazmu i namiętności.Żyj najpiękniej jak umiesz. Po swojemu.
|
|
 |
|
“Jak się pieprzy, to się pieprzy na całego. Nigdy się nie pieprzy w życiu na pół. Albo na trzy czwarte. Zawsze na całość.”
|
|
 |
|
..Będziemy się poznawać ustami i palcami (...)
Nauczymy się od nowa wypowiadać słowa na M.
|
|
 |
|
Nie wiązałam z nim jakiś szczególnych nadziei. Wiedziałam, że mamy inny charakter, sposób spędzania wolnego czasu, inne zdanie w wielu sprawach. Jednak gdzieś na dnie serca zabolało jak odszedł. Spędzałam z nim sporo czasu, chyba nawet przyzwyczaiłam się do jego obecności w swoim życiu, wiele się od Niego nauczyłam - tych złych i dobrych rzeczy. Dziś jest mi smutno, bo wiem, że już nigdy nie zobaczę jego źrenic wpatrzonych w moje. Czasami mi go brakuje, tak po prostu.
|
|
 |
|
Ciało pamięta przelotny dotyk, parę godzin bycia z kimś zostaje na lata. Zapach włosów, potu, wilgotności, przypływa znikąd w środku dnia. Zamykasz się wtedy pod powieką i dotykasz językiem czubka nosa dokładnie tak, jak on to robił. W inżynierii nazywa się to pamięcią plastyczną materiału, w chemii pamięcią substratu. W życiu - tęsknotą...
|
|
 |
|
Żeby pocałunek był naprawdę dobry, musi coś znaczyć, musi być z kimś, kto dla ciebie wiele znaczy, żeby w momencie, kiedy zetkną się wasze usta, poczuć to w całym ciele. Pocałunek tak gorący i namiętny, że nie chciałabyś zaczerpnąć powietrza. Nie możesz oszukiwać przy pierwszym pocałunku. Uwierz mi, nie chcesz tego, bo kiedy znajdziesz już tę właściwą osobę, pierwszy pocałunek... jest wszystkim.
|
|
 |
|
Za szybko popadam w nałogi. Zwłaszcza takie, które powodują uśmiech na mojej twarzy. Wystarczyła jedna dawka, a ja już chce więcej. Ale nie martw się. Podobno od wszystkiego można przejść na odwyk.
|
|
 |
|
Miłość nie przychodzi sama i od tak. Żeby mówić o miłości najpierw trzeba się zakochać. Od zakochania do miłości bardzo długa droga. Trzeba poznać drugą osobę od podszewki, trzeba być we wszystkich chwilach z nią, nie obok niej. A wreszcie trzeba zrozumieć słowa `kocham Cię` i wypowiedzieć je z pełną świadomością i radością trwałości, kiedy będziesz pewien na tysiąc procent, że za kilka dni Ci się to nie zmieni. Tak właśnie powstaje miłość...
|
|
|
|