głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika yuio21

wbiegła do domu. wybuchając spazmatycznym płaczem  zaczęła się krztusić z niedowierzania. nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez  a ona mogła dać upust emocjom. zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzaniem. zalewała się po raz kolejny łzami  których twórcą był mężczyzna za którego gotowa była skoczyć w ogień.    lejdiss

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

wbiegła do domu. wybuchając spazmatycznym płaczem, zaczęła się krztusić z niedowierzania. nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez, a ona mogła dać upust emocjom. zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzaniem. zalewała się po raz kolejny łzami, których twórcą był mężczyzna za którego gotowa była skoczyć w ogień. || lejdiss

  obchodzę Cię jeszcze?   zapytał   mhm... jak zeszłoroczny śnieg   to przykre   odszedł   a ja uwielbiam zimę   wyszeptała.

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

- obchodzę Cię jeszcze? - zapytał - mhm... jak zeszłoroczny śnieg - to przykre - odszedł - a ja uwielbiam zimę - wyszeptała.

 rachunek wyślę Ci pocztą.  jaki rachunek?  no ten za 542 kłamstwa i 34 zdrady i 678 dni u twojego boku  +22  vat

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

-rachunek wyślę Ci pocztą. -jaki rachunek? -no ten za 542 kłamstwa i 34 zdrady i 678 dni u twojego boku (+22% vat)

 Zagramy w 'ence pence'?  Dlaczego?  No bo jeśli zgadniesz  w której ręce schowam orzeszek będziesz mógł odejść. Jeśli trafisz na rękę pustą... zostaniesz ze mną na zawsze.  Ale Ty nie masz żadnego orzeszka...  Wiem..

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

-Zagramy w 'ence pence'? -Dlaczego? -No bo jeśli zgadniesz, w której ręce schowam orzeszek będziesz mógł odejść. Jeśli trafisz na rękę pustą... zostaniesz ze mną na zawsze. -Ale Ty nie masz żadnego orzeszka... -Wiem.. ;)

 Twój  foch  potrwa góra dwa dni.  A chcesz się założyć?  Nie mam o co. Oboje wiemy  że beze mnie nie wytrzymasz. Że nie będziesz mógł zasnąć  że jeszcze dziś przyjdziesz i będziesz błagał o to  bym się odezwała. Spójrz na to z innej perspektywy. Po prostu nie umiesz beze mnie żyć.

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

-Twój "foch" potrwa góra dwa dni. -A chcesz się założyć? -Nie mam o co. Oboje wiemy, że beze mnie nie wytrzymasz. Że nie będziesz mógł zasnąć, że jeszcze dziś przyjdziesz i będziesz błagał o to, bym się odezwała. Spójrz na to z innej perspektywy. Po prostu nie umiesz beze mnie żyć.

 chce  żeby ją kochał  żeby za nią latał  żeby dzwonił  przychodził pod dom żeby robił sceny zazdrości i żeby chciał pójść za nią choćby do piekła. a ona będzie dla niego raz zła  a raz dobra.

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

`chce, żeby ją kochał, żeby za nią latał, żeby dzwonił, przychodził pod dom żeby robił sceny zazdrości i żeby chciał pójść za nią choćby do piekła. a ona będzie dla niego raz zła, a raz dobra.

Byłeś jej powietrzem  którym oddychała. Byłeś powodem  dla którego chciała żyć. Byłeś jej słońcem  skarbem  bratem  przyjacielem... byłeś tym  który dawał jej szczęście. Jednego dnia straciła powietrze  życie  brata  przyjaciela  słońce... straciła swój skarb.. stracił wszystko  bo straciła Ciebie ...

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

Byłeś jej powietrzem, którym oddychała. Byłeś powodem, dla którego chciała żyć. Byłeś jej słońcem, skarbem, bratem, przyjacielem... byłeś tym, który dawał jej szczęście. Jednego dnia straciła powietrze, życie, brata, przyjaciela, słońce... straciła swój skarb.. stracił wszystko, bo straciła Ciebie ...

Już krew z nich wycieka! Tak mocno wbijasz pomalowane na czerwono paznokcie w skórę Tak długo z taką nienawiścią. Dziewuszko  daj sobie spokój Dziewczyno weź już nie walcz  bo musisz się z tym pogodzić  nie ma o co...

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

Już krew z nich wycieka! Tak mocno wbijasz pomalowane na czerwono paznokcie w skórę Tak długo z taką nienawiścią. Dziewuszko, daj sobie spokój Dziewczyno weź już nie walcz, bo musisz się z tym pogodzić, nie ma o co...

miałeś tak kiedyś ?   nie możesz zasnąć   trzymając w ręku telefon ciągle odblokowujesz klawiaturę   a kiij   może jest sms   może nie było słychać dźwięku .. rano wstajesz półprzytomny   szukasz kogoś w tłumie ludzi   choć wiesz   że tam go nie ma .. żyjesz nadzieją   że może .. może dziś   może właśnie w tym tłumie .. że może .. ach   miałeś tak ? . bagatelizujesz wszystkie inne sprawy tylko dla tej jednej   chociaż doskonale wiesz   że jest ona pozbawiona sensu .. miałeś tak ?   no właśnie   nie miałeś tak   więc proszę nie mów mi   że rozumiesz .

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

miałeś tak kiedyś ? , nie możesz zasnąć , trzymając w ręku telefon ciągle odblokowujesz klawiaturę - a kiij , może jest sms , może nie było słychać dźwięku .. rano wstajesz półprzytomny , szukasz kogoś w tłumie ludzi , choć wiesz , że tam go nie ma .. żyjesz nadzieją , że może .. może dziś , może właśnie w tym tłumie .. że może .. ach , miałeś tak ? . bagatelizujesz wszystkie inne sprawy tylko dla tej jednej , chociaż doskonale wiesz , że jest ona pozbawiona sensu .. miałeś tak ? , no właśnie , nie miałeś tak , więc proszę nie mów mi , że rozumiesz .

Bo wiesz..  jeśli się kogoś naprawdę kocha  słowo  koniec  nabiera zupełnie innego znaczenia. W jednym momencie wszystko jest tej samej  szarej barwy  patrząc w lustro czujesz się brzydka a uśmiech wykrzywiony jest w drugą stronę. Wstając rano zastanawiasz się po co w ogóle wyszłaś z łóżka  z trudem nabierasz powietrza  siadasz w kuchni i pijesz kawę. Głucho patrzysz się w ścianę i zaczynasz rozumieć  że nawet te podstawowe czynności tracą sens. Bijesz się z myślami a każda z nich jest przepełniona jego imieniem. Miłość.. nienawidzę tego słowa.    icebaby

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

Bo wiesz.., jeśli się kogoś naprawdę kocha, słowo "koniec" nabiera zupełnie innego znaczenia. W jednym momencie wszystko jest tej samej, szarej barwy, patrząc w lustro czujesz się brzydka a uśmiech wykrzywiony jest w drugą stronę. Wstając rano zastanawiasz się po co w ogóle wyszłaś z łóżka, z trudem nabierasz powietrza, siadasz w kuchni i pijesz kawę. Głucho patrzysz się w ścianę i zaczynasz rozumieć, że nawet te podstawowe czynności tracą sens. Bijesz się z myślami a każda z nich jest przepełniona jego imieniem. Miłość.. nienawidzę tego słowa. // icebaby

Nie obiecuję ci  że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz  ale nauczysz się żyć z tą świadomością. Będziesz mogła patrzeć na niego i słuchać jego głosu  a później odejdziesz  by pocałować człowieka  który zastąpi jego miejsce... Nie obiecuję ci  że już nigdy nie będziesz o nim myślała. Będziesz  ale ze spokojem... Obiecuję ci  że nauczysz się żyć bez niego. I nie potrzebujesz nikogo  bo sama to potrafisz.

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

Nie obiecuję ci, że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. Będziesz mogła patrzeć na niego i słuchać jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce... Nie obiecuję ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. Będziesz, ale ze spokojem... Obiecuję ci, że nauczysz się żyć bez niego. I nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz.`

siedziała na brzegu łóżka z papierosem w ręku. jej źrenice rozszerzały się coraz bardziej. łzy spływały po jej policzkach z coraz większą częstotliwością. chwyciła do jednej z dłoni szpilki  do drugiej butelkę taniego wina i boso wybiegła z mieszkania. noc była pochmurna. zbierało się na deszcz. usiadła na krawężniku ulicy i zaczęła pić czerwone wino prosto z butelki. ocierając rozmazaną szminkę z ust  końcem rękawa  usłyszała cichy szept. doskonale znała ten głos. obróciła delikatnie głowę. zaciskając wargę spojrzała na ciemną postać  doskonale znając te rysy. nie potrafiła powstrzymać łez. starała się nie dać mu tej perfidnej satysfakcji  ale nie umiała zapanować nad sercem. podszedł do Niej szyderczo się uśmiechając. wyczuła powiew zakłamania w powietrzu. zobaczyła w Jego oczach przeszywającą je nienawiść. mierząc ją wzorkiem odszedł. przepełniony satysfakcją szedł dumnym krokiem. a ona siedziała sama na środku ulicy błagając Boga o to  aby potrafiła go znienawidzić    lejdiss

dlawieluinna dodano: 6 czerwca 2010

siedziała na brzegu łóżka z papierosem w ręku. jej źrenice rozszerzały się coraz bardziej. łzy spływały po jej policzkach z coraz większą częstotliwością. chwyciła do jednej z dłoni szpilki, do drugiej butelkę taniego wina i boso wybiegła z mieszkania. noc była pochmurna. zbierało się na deszcz. usiadła na krawężniku ulicy i zaczęła pić czerwone wino prosto z butelki. ocierając rozmazaną szminkę z ust, końcem rękawa, usłyszała cichy szept. doskonale znała ten głos. obróciła delikatnie głowę. zaciskając wargę spojrzała na ciemną postać, doskonale znając te rysy. nie potrafiła powstrzymać łez. starała się nie dać mu tej perfidnej satysfakcji, ale nie umiała zapanować nad sercem. podszedł do Niej szyderczo się uśmiechając. wyczuła powiew zakłamania w powietrzu. zobaczyła w Jego oczach przeszywającą je nienawiść. mierząc ją wzorkiem odszedł. przepełniony satysfakcją szedł dumnym krokiem. a ona siedziała sama na środku ulicy błagając Boga o to, aby potrafiła go znienawidzić || lejdiss

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć