 |
|
_bo w życiu trzeba być twardym jak przeterminowane żelki. || ms.inlove
|
|
 |
|
_i widząc cie z inną, najpierw zmierzę twoją postać a potem z ironią uśmiechnę się to tej jakże głupiej dziewczyny idącej obok. || ms.inlove
|
|
 |
|
`Nie palę. nałogowo żuję gumę balonową. nie piję. ale uwielbiam colę light. nie przeklinam. ale uwielbiam, mówić slangiem. nie noszę szpilek. ale kocham trampki. nie jestem dziwką. ale potrafię kochać.'
|
|
 |
|
gdzie byłaś ? - na spacerze. - chodź tu. - proszę Cię, no. - pachniesz papierosami i męskimi perfumami, dziecko ! - pachnę miłością mojego życia, mamo.
|
|
 |
|
pozwolę Ci odejść. pozwolę. ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem.pozwolę Ci odejść. pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem. że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście.
|
|
 |
|
wracając ze szkoły, dostałam sms'a od przyjaciela "Mała dawaj na boisko za 10 minut gramy." bez zastanowienia poszłam, mimo to, że nie miałam najmniejszej ochoty grać. po założeniu korków i krótkiej rozgrzewce, zobaczyłam, że siedzisz na trybunach. serce biło jak szalone, nie mogłam się skupić na grze. ale kiedy usłyszałam Twój okrzyk " jedziesz Mała, ognia!" dostałam skrzydeł i strzeliłam jedyną bramkę w meczu. kiedy zeszłam z boiska, podszedłeś do mnie, dałeś słodkiego buziaka i powiedziałeś " widzimy się wieczorem, co?" szkoda tylko, że to nie amerykański film w którym wieczór to określone miejsce i godzina.
|
|
 |
|
Siedząc dziś na ławce w parku, myślała o swoim życiu. Zobaczyła, że na ławce obok siedzi jakaś staruszka i wtedy doszło do niej, że i ją to czeka. Za kilkadziesiąt lat, wszystkie życiowe porażki, złamane serca nie będą już ważne. To wszystko gdzieś przepadnie. Niespełnione marzenia, niewykorzystane szansy. Nie dostanie już drugiej szansy na życie. Wstała, uśmiechnęła się sama do siebie i postanowiła zmienić swoje życie. Nie wiedziała, czy jej to wyjdzie, lecz wiedziała, że musi spróbować. ..
|
|
 |
|
Świat schodzi na psy. Bo dziś jednym z największym atutów i priorytetów jest nie słuchanie rodziców, wagary i zeszmacenie się. A jeszcze jak do tego zniszczymy komuś życie to już w ogóle - nobel! Gdzie te czasy kiedy można było powiedzieć "sorka ale nie będzie mnie na imprezie. Idę do babci na urodziny". Dziś takie zdanie równoważna jest z obniżeniem swojej pozycji stadnej o co najmniej nieskończoność, zejście na setny plan i stanie się kozłem ofiarnym - bo przecież jak można woleć babcie od schlania dupy i orzygania połowy ulicy z bandą osób, które znasz od miesiąca.
|
|
 |
|
Skarbie, kiedyś zrozumiesz , że nie możemy być razem.To nie ten czas, nie to miejsce.Więc proszę Cię zrozum.Nie mogę na Ciebie spojrzeć , bo od razu topię się w tym lazurowym morzu.Nie rozpaczaj , nie przeżywaj , przecież mówię , że kiedyś zrozumiesz.Choć w moich oczach błyszczą przezroczyste łzy.
|
|
 |
|
Tak, mogę powiedzieć głośno i otwarcie , że... uwielbiam zimę i jej piękno.Oczywiście gdy jest prawdziwa.Te prószące się z nieba płatki śniegu spadające na moją głowę , są cudowne.Po prostu mogę się w nie wpatrywać godzinami stojąc z parującą herbatą w dłoniach przy oknie rozgrzanym od kaloryfera.
|
|
 |
|
miliony razy wyobrażałam sobie nas razem. wspólne spacery, przerwy w szkole i filmy w kinie. wszystkie te chwile były wspaniałe. nawet nasze rozstanie było najbardziej idealnym rozstaniem na świecie. ale to tylko marzenia. zwykłe bezwartościowe marzenia
|
|
 |
|
-Wytłumacz mi co to jest miłość.? -Tłumaczę ci po raz piąty a ty dalej nie kminisz.? -Niee proszę prościej . -Okay . To będzie najprościej słuchaj uważnie:Miłość jest jak matematyka ON+ONA=MIŁOŚĆ. Rozumiesz to jest jak ten ON i ta ONA się lubią lubią . -Aaa teraz kminie można podmienić te ON i ONA na nasze imiona. To będzie nasza matematyczna miłość .
|
|
|
|