 |
|
Co byś zrobił wiedząc, że widzisz mnie ostatni raz..?
|
|
 |
|
usiadła na ziemi i zastanawiała sie kim dla niego jest
|
|
 |
|
Na pewno czułeś kiedyś wielki strach, że oto mija twój najlepszy czas...
|
|
 |
|
Przez pewną chwilę stanęłam z boku i zaczęłam obserwować własne życie, zachowanie i tą codzienność. Zmieniło się tak wiele rzeczy, czasami na lepsze, inne zaś ustały i nastała cisza, spokój, zrozumienia i zostały odzyskane ważne wartości, a teraz? Wszystko na nowo ucieka, ulatuje. Niczym mgła się rozmywa. Kolejna przyjaźń wystawiona na ciężką próbę. Kolejne rozczarowania i utrata osób, na których mi zależy, bo zawsze, ale to zawsze jest ten haczyk w moim życiu, że szczęście nie jest mi na dłuższą metę pisane... Więc po co ta radość była wcześniej? Po co te uśmiechy, ta miłość..? Po to, aby dziś siedzieć z rozmazanym makijażem i mieć całą twarz we łzach? Ja dziękuję za coś takiego, dziękuję za te wszystkie kłamstwa i oddaję je z powrotem, bo nie mam chęci ani siły, aby znów przechodzić stan odejścia mi kogoś bliskiego.
|
|
 |
|
To wszystko to było zbyt wyidealizowane wyobrażenie o moim życiu. Naiwnie myślałam, że cierpienie mnie nie czeka, że jeżeli mam przy sobie człowieka, którego kocham to będę miała go już na zawsze. Może i były momenty kiedy czarne myśli przychodziły mi do głowy, ale bardzo szybko odcinałam się od nich by dalej trwać w swoim idealnym świecie. To mnie zgubiło. Właśnie to sprawiło, że tak długo i mocno cierpię. Życie powaliło mnie na kolana swoimi decyzjami, a ja nie byłam na to gotowa. Być może właśnie po to los zabrał mi jego, abym doświadczyła na własnej skórze jak to jest stracić wszystko w przeciągu jednej sekundy. Może gdybym ostrożniej podchodziła do sprawy dziś moje 'ja' wyglądałoby zupełnie inaczej. / napisana
|
|
 |
|
Było tak dobrze, nie powiem, że idealnie, ale była cisza i spokój. Rutynowe problemy dnia codziennego, które nie miały takiego wpływu na całą resztę, a teraz? Jak coś się zjebie, to od razu wszystko. Każda sytuacja stanie pod znakiem zapytania, każda chwila, na której człowiekowi zależy jest pod jednym, wielkim ostrzałem. I dlaczego tak? Bo jak zawsze nie może nic być dobrze w tym życiu, w tej pieprzonej codzienności, gdzie szare dni zabierają wszystko, gdzie brakuje tak wielu rzeczy, których nie da się odrobić, ani tym bardziej naprawić. Nienawidzę tego, tej bezsilności i bezczynności, ale co zrobić, kiedy znów nie ma żadnego światełka nadziei? Kiedy po raz kolejny brakuje sił do walki?
|
|
 |
|
"(...) Czekałem na nią przez te wszystkie lata. W jakiś sposób czułem, że jeżeli nie przestanę w to wierzyć i nie pozwolę zgasnąć płomieniowi mojej pierwszej miłości, to w końcu ona będzie musiała być moja. Jej nietrudno było zakochać się w innym mężczyźnie, dla mnie jednak niemożliwością okazało się znalezienie kobiety, która mogłaby się z nią równać. (...) Uważaj lepiej, kto stanie się twoją pierwsza miłością, bo będzie to dziewczyna, której nigdy nie zapomnisz."
|
|
 |
|
Między nami nic nie było, parę nocy, trochę wina, to za mało by Cię mieć. Może tylko się łudziłam. Może lekko pogubiłam..
|
|
 |
|
spotkałam Cię wiosną, zakochałam się latem, jesienią to przyznałam, zimą już Cię nie było..
|
|
 |
|
Jeśli byłaś szczęśliwa z tym, który okazał się jednak niewłaściwym, to wyobraź sobie jak szczęśliwa będziesz, gdy pojawi się ten właściwy..
|
|
 |
|
Mówisz, że los kopie cię w dupe - nie zauważasz, kiedy się do ciebie uśmiecha. Sądzisz, że nie ma większego cierpienia niż twoje - otwórz oczy. Twierdzisz, że gorzej być nie może - uważaj, wszystko jest możliwe. Myślisz, że nikt cię nie rozumie - nie ty pierwszy i nie ostatni. Uważasz, że użalanie się nad sobą coś da- lepiej wstań i coś ze sobą zrób. Wspomnienia cię bolą? - Idź i zdobądź nowe. Życie jest piękne, szczęście jest blisko, miłość cię znajdzie. Ale ty też musisz zrobić krok w poszukiwaniu radości itp. Leżąc bezczynnie nic nie osiągniesz.
|
|
 |
|
Albo ci zależy, albo nie. po środku to możesz być z kolegą. Po środku to takie lubię cię, ale naprawdę mam cię w dupie..
|
|
|
|