 |
|
"Nie widziałam Cię już od miesiąca. I nic. Jestem może bledsza, trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca. Lecz widać można żyć bez powietrza."
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska "Wiersze"
|
|
 |
|
Nauczyłeś się ufać? To i będziesz musiał nauczyć się cierpieć
|
|
 |
|
Człowiek nie przegrywa w chwili, gdy odpuszcza lub gdy mówi: to koniec, już nie daję rady. Bo człowiek, który spróbował, to w pewien sposób zwycięzca. Przegranym człowiekiem można nazwać kogoś, kto pokochał i zostawił. Kto obiecywał i nie dotrzymał słowa. Kto zapewniał i okłamał. Kto podał dłoń, a następnie popchnął nas w otchłań.
|
|
 |
|
Zdążyłam już pokochać wszystkie jego wady i zakochać się w jego każdej niedoskonałości.
|
|
 |
|
Przestań pojawiać się i znikać. Zdecyduj się. Jesteś albo Cię nie ma. Ja nie potrafię żyć pomiędzy.
|
|
 |
|
Powiedziałabym Ci o tym co wtedy czułam. Opisałabym każdy fragment drogi, po której stąpałam. Uwierz, mówiłabym bez końca, ale nie mam serca Ci tego przekazywać. Mógłbyś poczuć mój ból, a zbyt mocno Cię kocham, żeby pozwolić Ci tak cierpieć.
|
|
 |
|
"Jakie to trudne. Zupełnie jakbyś traciła grunt pod nogami. Znajoma droga, znajome słowa, zapachy i smaki, które sprawiały, że czułaś się bezpiecznie... i postanowienie, by położyć temu wszystkiemu kres. I to poczucie, że w przeciwnym razie będziesz tkwić w miejscu i nic się nie wydarzy, że będziesz tylko udawać, że żyjesz. Ale czy miłość, która tak się kończy, rzeczywiście nią była?"
|
|
 |
|
"Przyjaźń między mężczyzną i młodą kobietą jest możliwa tylko wówczas, gdy oboje są bardzo inteligentni, albo gdy oboje są zakochani. W każdym innym przypadku jest to zwyczajne, mniej lub bardziej bezbarwne koleżeństwo, nieciekawe duchowo bądź też wstępny etap do równie małociekawego związku."
-Mircea Eliade, 'Wesele w niebie'
|
|
 |
|
Czasem przydałoby się uciec od rzeczywistości ~aoa
|
|
 |
|
Niedługo kupię dużo książek i będę je czytać. Wieczorami pójdę sobie do kina, a nocami będę słuchał deszczu spadającego na miasto. I tak będzie aż do wiosny. I aż do wiosny nie będę do nikogo mówił o miłości.
|
|
 |
|
Brakuje mi jego uśmiechu, głosu, spojrzenia tych cudownych oczu. Moje serce rozrywane jest z tęsknoty. Wiem, że obiecałam zapomnieć, ale chyba nie potrafię. Kiedy tylko go widzę, całe plany odchodzą w nie byt, pojawia się ta pustka w głowie, przez którą nigdy nie wiem co powiedzieć. I tylko patrzę, jak wita się z kolegami, jak swobodnie rozmawia z innymi dziewczynami. To takie niesprawiedliwe, że niektórzy nie umieją wydostać się ze swojej skorupy, tkwią w niej zawsze, kiedy na drodze pojawia się ktoś nieznany. To, jaka jestem mnie zabija, a sama istota miłości zamiast mnie umocnić, tylko ciągnie głębiej w dół. Jedyne, o czym teraz marzę, to o tym, by znaleźć się w jego ramionach, choć przez chwilę. Może już na zawsze. Jest mi zbyt trudno wyobrazić sobie swoją przyszłość bez jego uśmiechu, bez ciągłej obecności. Wiem, że będę cierpieć, bo marzenia nigdy się nie spełniają, ale nie umiem tego zatrzymać.
|
|
|
|