 |
|
o to co kocham, dbam. reszty nie potrzebuje / Paluch
|
|
 |
|
Chodźmy zabić tą nienawiść bo opanowuje świat ! / Fokus
|
|
 |
|
jesteśmy świadkiem przemian nas system nie złamał! / Grammatik
|
|
 |
|
tu gdzie słowo przepraszam nie tłumaczy mnie na pewno / Pih
|
|
 |
|
kiedy wyszłam z dom ty już na mnie czekałeś w ręce trzymałeś piękny bukiet kwiatów i to słodkie serduszko z napisem "kocham cię". wręczyłeś mi bukiet całując czule, następnie położyłeś czerwone serce na mojej dłoni dodają, że teraz będę mieć twoje serduszko zawsze przy sobie. a jednak we walentynki jest ta magia zakochanych zrozumiałam to dzięki tobie. < 3 //cukierkowataa
|
|
 |
|
pomimo bólu gardła, kataru, kolejnego kaca - uwielbiam bawić się właśnie z wami. a wiecie czemu ? bo wtedy pierdolimy wszystkie normy, pijemy ile możemy, tańczymy, później rozkminiamy na temat półproduktów, produktów, przyrządów do jedzenia czy innych głupotach, a gdy kończy się wódka - zapierdalamy w środku nocy do najbliższego sklepu po kolejną butelkę. / kszy
|
|
 |
|
a wszystko zaczęło się od tego, że się zakochałam, zakochałam się jakieś dwadzieścia trzy tygodnie temu, o siedemnastej trzydzieści.
|
|
 |
|
grunt to pozytywne nastawienie , dalej jakoś pójdzie .
|
|
 |
|
ostatnie poprawki fryzury, dokańczanie makijażu. tak zbliżała się wyznaczona godzina ich spotkania. wybiła szósta ona czeka z niecierpliwością na niego. spóźniał się nigdy tego nie robił zawsze był punktualny. kiedy minęła godzina dała sobie spokój z dzwonieniem i pisaniem. przebrała się w dżinsy i szeroką bluzę usiadła na łóżku i zaczęła oglądać telewizję ale coś ją podkusiło przecież nigdy jej nie wystawił. zarzuciła kurtkę na siebie i wybiegła z domu. poszła w miejsce w którym często bywał był to stary opuszczony dom jego ciotki. kiedy dostała się do środka stanęła jak wryta on leżał na podłodze oparty o fotel w ręce trzymał flaszkę wódki, była pełna nie wypił ani kropli. podeszła do niego bliżej i drżącym głosem zapytała się co się stało. popatrzył się na nią swymi wielkimi oczami i tylko wyszeptał "mam raka kochanie. ja umieram" popłynęły mu łzy, wtulił się w drobne ciało dziewczyny i zasnął ze zmęczenia. //cukierkowataa
|
|
 |
|
walentynki ? to miłości nie powinno okazywać się 365 dni w roku ?
|
|
 |
|
zaczęłam nucić jakąś kretyńską piosenkę, tylko po to, aby nie usłyszał jak moje serce kołacze na jego widok. wolę wyjść na desperatkę śpiewającą 'pszczółkę Maję' na środku ulicy, niż na zakochaną.
|
|
|
|