 |
|
Brak granic równowagi, wszędzie lateks i plastik. To pierdolone chamstwo naszej generacji.
|
|
 |
|
tęsknota wygląda strasznie. to są łzy spływające po policzkach. nieprzespane noce. żal w sercu i ciągłe myśli. //cukierkowataa
|
|
 |
|
zawsze wpajane mi było, że marzenia się spełniają. od dziecka to pamiętam i chociaż zbiegiem czasu jestem co raz starsza. nigdy z tego nie wyrosnę. //cukierkowataa
|
|
 |
|
Ratujemy to, co nas wyniszcza. Mimowolnie zabijając się krok po kroku.
|
|
 |
|
" Miłość jest krucha a my nie zawsze umiemy o nia dbać"
|
|
 |
|
płaczesz bo nie jesteście razem, chociaż bardzo się kochacie. nie wiesz co się z wami stało. wszystko się skończyło. wspólne śniadania, obiady i kolacje, spacery po parku to przeszłość. dwoje ludzi kochających się nad życie coś rozłączyło. byli gotowi oddać za siebie życie, ale jedna chwila potrafiła zakończyć nawet najtrwalszy związek.//cukierkowataa
|
|
 |
|
lubię bujać się po klubach - ale tych w których z głośnika leci dobry bit. lubię walić czystą wódkę - ale nie pogardzę też drinkiem. lubię nosić luźne rzeczy - ale potrafię też wskoczyć w kieckę. lubię wyróżniać się z tłumu - ale potrafię też schować się w kąt jak szara myszka. lubię być inna, mieć swój świat i inaczej ustawione pionki na planszy zwanej życiem - niż Wy. / veriolla
|
|
 |
|
taak taak kochanie. to przez ciebie wariuje ze szczęścia ;** //cukierkowataa
|
|
 |
|
i kiedy jesteśmy blisko siebie nasza miłość unosi się w powietrzu. < 3 //cukierkowataa
|
|
 |
|
romeo twoja julia leży w łóżku z wysoką gorączka i tęskni za tobą.♥ //cukierkowataa
|
|
 |
|
stała zakrwawiona na szpitalnym korytarzu. była taka bezradna. włosy przemoczone od kropel deszczu z oczu wydobywały się łzy i te zakrwawione dłonie. podszedł do niej policjant. ona trzęsąc się przeraźliwie schowała twarz w dłonie brudząc się przy tym krwią. kiedy podniosła wzrok na policjanta jego spojrzenie pytało "co się stało". stali tak kilka minut w ciszy po chwili wydobyła z siebie cichy szept; "szliśmy przez park. podjechało czarne bmw. on nic nie zrobił był dobrym człowiekiem. nie skrzywdził nikogo. a tamten w czarnej skórzanej kurtce zastrzelił go na moich oczach. bez powodu. on ich nie znał. upadł. na moich rękach jest jego krew, czułam jak traci przytomność, czułam jak odchodzi". zapadła cisza ze sali operacyjnej wyszedł lekarz podszedł do niej "przykro mi nie udało nam się nic zrobić on nie żyje" w całym szpitalu rozległ się krzyk. krzyk bólu i nienawiści do całego świata. upadła na podłogę i płakała resztkami sił. //cukierkowataa
|
|
 |
|
stęskniłam się za Twoimi perfumami, które potrafiły wywołać przyspieszony oddech i rumieńce na twarzy.
|
|
|
|