 |
|
gorące kakao, które parzy dłonie. obok paczka malboro. i chociaż rzucasz palenie to wystarczy jedna wiadomość od niego żeby wszystko poszło się jebać. //cukierkowataa - dla anonimka ;p
|
|
 |
|
"młoda w piątek idziemy na bednarka" wykrzyknął radośnie brat rzucając się na moje łóżko razem z kumplami. ucieszyłam się nawet ale wszystko było by ok gdybym nie miała gorączki 39 stopni, chrypy przez którą skrzeczę jak żaba i te dreszcze przeszywające moje całe ciało. no super zapowiadał się świetny piątkowy wieczór z tymi debilami przy muzyce reggae ze smakiem czteropaka a pozostaje mi leżenie w łóżku w towarzystwie antybiotyku. //cukierkowataa
|
|
 |
|
a na jego ustach jest ślad mojej miłości z małym połączeniem truskawkowego błyszczyka. ♥A. //cukierkowataa
|
|
 |
|
i nic mnie tak nie pociąga jak Ty kiedy wychodzisz mokry z pod prysznica w czerwonych jak miłość bokserkach. /happylove
|
|
 |
|
wiem, że ciągle patrzysz się na mój tyłek i nogi. w sumie to mi to nie przeszkadza. tylko ziomek, Ty masz dziewczynę! mógłbyś chociaż udawać przyzwoitego.
|
|
 |
|
jestem zazdrosna o każdą dziewczynę, którą kiedykolwiek przytuliłeś, bo przez jeden moment miała w ramionach cały mój świat.
|
|
 |
|
co mnie najbardziej dobija? to że mogę dokładnie wyrecytować Ci jutrzejszy dzień.
|
|
 |
|
turobimytenrap | owszem, zdaję sobie sprawę że jestem "kurwą" według tej laski ale daje mi to niezłą satysfakcję. o tak, to ja jestem z tym zimnym chujem, złamał ci serce esemesem, biedna, ale kurwa WYBRAŁ MNIE! i oto co sprawia, że chcę być dumna.
|
|
 |
|
domówka u kumpla. ona ubrana w małą czarną popijała drinka. wyszła na balkon zaczerpnąć świeżego powietrza. poczuła jak ktoś łapię ją w tali "mała zapomniałaś się przywitać" wyszeptał głos w jej włosy które miała opuszczone na ramiona. odwróciła się pomału i obdarowała chłopaka słodkim uśmiechem "cześć" odpowiedziała cichutko czując jak serce przyspiesza. "co robisz" puszczając ją oparł się o balustradę. ona zaczęła spokojnie oddychać i rzuciła ironicznie w jego stronę "stoję". spojrzeli na siebie jak na parę idiotów "no tak. na to bym nie wpadł". uśmiechnął się delikatnie i pstryknął ją w nos. patrzyli się w ciszy na siebie przez chwilę a później jej bóstwo wyprostowało się i podszedło do niej. stanął blisko i chłodną dłonią musnął jej zaczerwienione policzki, pochylił się tak że wystarczył jeden ruch kończący sytuację pocałunkiem. a ona odwróciła się nagle ale on trzymał ją mocno za rękę przybliżając do siebie "nie uciekaj. lubię jak jesteś blisko mnie" //cukierkowataa
|
|
 |
|
- jesteś jak Edward ze "zmierzchu" - tak przystojny.? - nie . ! taak zimny . ! ;D //.cukierkowataa
|
|
|
|