 |
|
cały czas ramie w ramie,dziś strzelanie prosto w serce.
|
|
 |
|
Boję się tego co będzie. Boję się tego, że w pewnym momencie naprawdę będziemy musieli zacząć życie bez siebie, ruszyć do przodu. Życie zmusi mnie do zmierzenia się z rzeczywistością, w której nie ma Ciebie. Przeraża mnie wizja, że innej będziesz mówić "kocham Cię" i tym razem będzie to szczere./esperer
|
|
 |
|
Przeszłość sprawia, że boję się przyszłości./esperer
|
|
 |
|
nie możesz nawet krzyknąć,coś siedzi ci na piersi-to chyba ból,ale on minie.
|
|
 |
|
dopiero po tak długim cierpieniu,wylanych łzach,nieprzespanych nocach doszła do mnie prawda. doszło do mnie to na,co tak długo czekałam. zrozumiałam nasz związek,który miał opierać się na szczerości,a skończył się kłamstwami. dlaczego skończyłeś kłamiąc,że wyjeżdżasz? zawsze byłam wobec Ciebie szczera. wierzyłam,że ten związek potrwa dłużej,myliłam się.ale po co do tego wracać? po co rozdrapywać rany,które bolą? z dnia na dzień umierałam przez Twoje odejście. mimo twoich kłamliwym słów kochałam cię nadal-ale zrozumiałam,że każde uczucie kiedyś gnije jeśli tego chcesz.dziś jesteś dla mnie kimś obcym,kimś kogo znać nie chcę. najlepiej znienawidzić osobę,którą kochałaś,za którą oddałabyś nawet swoje pieprzone życie. dziś nie ma nic,to wszystko wygasa.
|
|
 |
|
Znowu cię ujrzałem. Minęłaś mnie w sklepie nie zdając sobie nawet sprawy że to ja. Poślizgnęłaś się a ja chwyciłem cię za rękę żebyś nie upadła. Miałem kaptur i odwróconą głowę, nie domyśliłaś się kto właśnie cię dotyka. Przecież nawet nie zdajesz sobie sprawy z mojego pobytu w kraju.Wstrzymałem oddech. Znowu cię dotykałem, znowu przez minute czułem zapach twoich perfum. Nagle podziękowałaś wyrywając mnie z transu, ostrożnie puściłem i wyszedłem bez słowa siadając na pobliskiej ławce chciałem znowu ujrzeć twoją rozpromienioną twarz. Wyszłaś, podeszłaś do jakiegoś faceta, zacisnąłem pięści gdy nagle się do niego przytuliłaś a później pocałowałaś. Odczułem bój i całkowitą stratę, ale ze smutkiem w oczach wymusiłem uśmiech gdy dostrzegłem twój szczery śmiech który jest dla mnie najważniejszy. Twoje szczęście mała, ponad wszystko. Mimo ze we mnie coś nieodwracalnie pękło.
|
|
 |
|
'nie jestem psem,więc już nie gonię cię.'
|
|
 |
|
słowa zawsze zwyciężają,ale wiem,że przegram.
|
|
 |
|
żałuje tego,uwierz mi na słowo.
|
|
 |
|
z tobą tak wiele mnie łączy,wspólne wspomnienia,sytuacje,które chciałabym pozmieniać.
|
|
 |
|
dziś świat prysł,nie chce mówić więcej.
|
|
|
|