 |
|
korytarz schodów wprost do bramy jego serca. < 3 //cukierkowataa
|
|
 |
|
szedł tym majestatycznym krokiem w moją stronę z promiennym uśmiechem. jedną rękę trzymał w kieszeni a w drugiej trzymał wielkiego lizaka serduszko. podszedł blisko tak, że zapach jego ciała unosił się wokół mnie. patrzyłam na niego a on wyciągną rękę z kieszeni pochylił się lekko i musną moje usta delikatnie. //cukierkowataa
|
|
 |
|
pięć godzin szczęścia. ! ♥ //cukierkowataa
|
|
 |
|
-boli mnie serce. -dlaczego? -bo rozpierdoliłeś je na milion pięćset sto dziewięćset kawałków!
|
|
 |
|
mamo! przepraszam, to nie moja wina że się tak upiłam! byłam naćpana i nie wiedziałam co robię! :D
|
|
 |
|
nie chcę stać się kolejnym eksponatem w twojej kolekcji dziewczyn którym złamałes serce.
|
|
 |
|
nie rozumiem, czemu zawsze gdy Cię gdzieś spotkam jestem w totalnym nieogarze a kiedy zrobię się na bóstwo za chuja nigdzie nie mogę Cię znaleść?!
|
|
 |
|
czy gdybym miała na imię Julia, łatwiej było by mi znaleść swojego Romea?
|
|
 |
|
znasz to uczucie, gdy tylu przystojniaków zabiega o Ciebie, a że jest ich w chuj dużo nie wiesz którego wybrać? znasz? no spoko, ja też nie.
|
|
 |
|
nastolatka potrzebująca dużo miłości. < 3 //cukierkowataa
|
|
 |
|
z miłością jest jak z siniakami wszyscy je widzą ale ciebie tylko bolą. //cukierkowataa
|
|
|
|